Nie ukrywa swoich poglądów. "Są ludzie, którym nie podaję ręki"
Anna Nehrebecka 16 grudnia 2025 roku skończyła 78 lat. Znana aktorka w jednym z wywiadów ujawniła powody swojego wejścia do polityki. - Nie mogę być obojętna wobec tego, co się wokół mnie dzieje. Wobec tego kłamstwa, tej strasznej nienawiści, wobec tego dzielenia - opowiadała.
Anna Nehrebecka, znana z takich produkcji jak "Rodzina Połanieckich" czy "Złotopolscy", wybrała drogę polityczną w 2010 roku. Jak tłumaczyła, decyzja o wejściu do polityki wynikała z konieczności zmiany wobec szerzącego się kłamstwa i podziałów.
Bartłomiej Topa o roli Zenka w "Złotopolskich". "Zapisał się w świadomości moich rówieśników"
Polityczne zaangażowanie
Nehrebecka podkreśla, że nienawiść i hipokryzja, które zauważa w społecznym dyskursie, były głównymi motywacjami jej działania. W wywiadzie dla RDC Kultura zaznaczyła, że nie może tolerować hejtu, który staje się wszechobecny w życiu społecznym.
- Nie mogę być obojętna wobec tego, co się wokół mnie dzieje. Wobec tego kłamstwa, tej strasznej nienawiści, wobec tego dzielenia (...). Nienawidzę hipokryzji, nienawidzę chamstwa, nienawidzę hejtu, który się wszędzie roztacza i nas otacza, i który się staje celem naszego życia- mówiła.
Podczas rozmowy mówiła także o osobistych doświadczeniach z hejtem, zaznaczając, że nie lubi wszystkich ludzi i są tacy, którym nie podaje ręki. Dla niej, wartości takie jak prawda i patriotyzm nie mogą być monopolem jednej grupy.
- Nie takim jak większość ludzi, ale też się zdarza. Naprawdę, nie muszą mnie wszyscy lubić. Ja też nie wszystkich lubię. Są ludzie, którym do tej pory nie podaję ręki (...). Nie mogę być obojętna wobec tego, co się wokół mnie dzieje. Wobec tego kłamstwa, tej strasznej nienawiści, wobec tego dzielenia. (...) Jakim prawem mi ten czy inny człowiek mówi, że ja nie jestem Polką, nie jestem patriotką, bo nie myślę tak jak on? - tłumaczyła.
Prawa kobiet. "Podstawą jest edukacja"
W wywiadach Nehrebecka poruszała również temat praw kobiet, podkreślając konieczność edukacji seksualnej dla młodzieży. Uważa, że wiedza o konsekwencjach wczesnego życia seksualnego jest kluczowa, aby uniknąć traum związanych z niechcianą ciążą.
- Kobieta musi mieć wybór. Musi. I nieistotne, jakie jest moje prywatne zdanie. Podstawą jest edukacja, której ciągle brakuje. Nastoletnia dziewczyna musi wiedzieć, jakie konsekwencje mogą wynikać z rozpoczęcia życia seksualnego, bo jeśli z niewiedzy zajdzie w ciążę, to będzie mierzyć się z traumą nawet przez całe życie - mówiła w "Wysokich Obcasach".
Poruszyła także kwestię decyzji związanych z aborcją, zwracając uwagę na prawo wyboru każdej kobiety. Nehrebecka zauważa, że dla wielu wierzących, decyzja o przerwaniu ciąży jest niezwykle osobista, a jeśli do niej dochodzi, to pytanie brzmi "jakie będą ku temu warunki?".
- Osoby wierzące albo uważające się za wielkich katolików, którzy deklarują, że nigdy by nie zrobili aborcji, nie muszą jej robić. To też jest ich decyzja, do której muszą mieć prawo. A jeśli ktoś jest zdeterminowany, to i tak przerwie ciążę, tylko pytanie, w jakich warunkach - zaznaczyła.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.