Nie jest już ze znaną żoną. "Dobrze mi z tym"
Rozstanie Dariusza Wieteski z żoną Urszulą Zawadzką zaskoczyło wielu fanów. Po ponad dwóch latach od rozwodu zdecydował się wyjawić, co kierowało jego decyzją. 9 stycznia 2026 roku aktor skończył 49 lat.
Dariusz Wieteska to polski aktor znany z licznych ról w filmach i serialach telewizyjnych. Przez lata był związany z aktorką, Urszulą Zawadzką, która pełniła również funkcję jego menedżerki. Para uchodziła za zgodną i planowała wspólne życie oraz rodzinę, a ich małżeństwo trwało ponad dekadę. Pierwsze sygnały kryzysu pojawiły się, gdy przestali pokazywać się razem publicznie i ograniczyli aktywność w mediach społecznościowych.
Leszczak czeka na rozwód z Koterskim. Ujawnia, że marzy o ślubie kościelnym, rodzinie i zdradza, że nigdy nie była Koterska
Powody rozstania
Mijają ponad trzy lata od momentu, w którym wyszło na jaw, że Urszula Zawadzka i Dariusz Wieteska się rozstali. Według aktora, głównym powodem rozwodu była różnica priorytetów i napięcie wynikające z pracy zawodowej żony jako jego menedżerki. Przyznał, że decyzja o rozstaniu dojrzewała w nim od lat i była świadomym wyborem.
- Jest takie poczucie, że rzeczywiście coś w życiu nie wyszło, bo kiedy braliśmy ślub, to byłem przekonany, że będziemy do końca życia razem. Później się okazało, że mamy inne priorytety (...), no i złożyłem papiery rozwodowe - wyznał w programie "Ja wysiadam".
Życie po rozwodzie
Aktor odnalazł spokój i żyje według własnych zasad. – Teraz mam swoją przestrzeń. Żyję tak, jak chcę i dobrze mi z tym. Mam jeszcze wiele marzeń do spełnienia – mówił w rozmowie z "Twoim Imperium". Wieteska coraz częściej pojawia się na branżowych wydarzeniach, m.in. na TikTok Awards 2024 u boku influencerki i piosenkarki Arii Martelle, nie komentując natury relacji.
Wieteskia zaznacza, że mimo rozstania wciąż marzy o założeniu własnej rodziny i dzieciach. – Gdy byłem w klasie maturalnej, to już wtedy czułem, że chcę mieć kobietę i dzieci i że to by mi dawało komfort realizacji siebie jako człowieka (...). Gdybym miał rodzinę, to moja głowa byłaby spokojniejsza - tak czułem wtedy i po latach też tak czuję – przyznał. Jednocześnie podkreśla, że życzy byłej żonie wszystkiego najlepszego i koncentruje się teraz na pracy zawodowej oraz własnym rozwoju. – A miłość sama przyjdzie – dodał.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.