Trwa ładowanie...
Informacja prasowa

WYNIKI BADANIA UPFIELD: „(...) Niemal 90% mieszkańców Polski obawia się zmiany klimatu, ale wciąż ich dieta jest niekorzystna dla planety"

Prawie 9 na 10 mieszkańców Polski uważa, że zmiana klimatu jest zagrożeniem dla przyszłości planety i może doprowadzić do katastrofy ekologicznej, a 88% uznaje, że jest ona spowodowana działalnością człowieka. Jednak tylko 26% respondentów zmienia swoją dietę na korzystniejszą dla środowiska, ograniczając spożycie mięsa i produktów nabiałowych na rzecz produktów roślinnych – pokazują wyniki badania „Zmiana klimatu a produkcja żywności – badanie świadomości mieszkańców Polski” przeprowadzonego na zlecenie firmy Upfield w czerwcu br. na reprezentatywnej grupie[1].

Share
„Niemal 90% mieszkańców Polski obawia się zmiany klimatu, ale wciąż ich dieta jest niekorzystna dla planety"
„Niemal 90% mieszkańców Polski obawia się zmiany klimatu, ale wciąż ich dieta jest niekorzystna dla planety"Źródło: materiały partnera
d33crci

Świadomi zmiany klimatycznej

Zgodnie z wynikami badania Upfield, mieszkańcy Polski mają świadomość, że klimat się zmienia. 85% respondentów uznaje, że zmiana klimatu jest zagrożeniem dla przyszłości planety i może spowodować katastrofę ekologiczną, a 82% zauważa, że jest ona także zagrożeniem dla mieszkańców Polski. Aż 86% badanych obawia się ponadto konsekwencji zmiany klimatu, w tym 56% obawia się jej poważnie (w bardzo dużym i dużym stopniu).

„Dobrze, iż deklarujemy świadomość w kontekście zmiany klimatycznej – jednak wciąż potrzebujemy dalszej edukacji na ten temat. Powinniśmy przede wszystkim pamiętać, że nasze własne wybory są istotne z punktu widzenia środowiska i że od naszego właściwego postępowania zależy bezpieczeństwo każdego z nas. Bez przyrody – nie przetrwamy. A katastrofa już puka do naszych drzwi. Niepokój jest uzasadniony, gdyż zmiana klimatu to znaczące zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa, wpłynie na każdy aspekt naszego życia” – komentuje wyniki badania prof. Zbigniew Karaczun z SGGW.

d33crci

Chociaż większość respondentów deklaruje zainteresowanie informacjami na temat zmiany klimatycznej (54% badanych intensywnie śledzi wiadomości na ten temat), to jednak tylko 35% zaledwie powierzchownie zapoznaje się z doniesieniami w kontekście klimatu. Kolejne 8% ankietowanych nie jest zainteresowanych tego typu informacjami. Co drugi badany przyznaje także, że jego świadomość ekologiczna jest przeciętna (51%), a co dwudziesty, że jest niewielka (ok. 5%). Wiedzę o procesach klimatycznych i kondycji planety respondenci pozyskują głównie z telewizji i Internetu (58% i 57%), choć jednocześnie media te są wiarygodne tylko dla odpowiednio 33% i 28% badanych.

Tylko jeden na czterech mieszkańców Polski jada roślinnie z myślą o planecie

Wyniki badania przeprowadzonego przez Upfield pokazały także, że mieszkańcy Polski zdają się być świadomi tego, że ich codzienne decyzje mają wpływ na kondycję planety (88% respondentów uznaje, że zmiana klimatu jest spowodowana działalnością człowieka). Jednak tylko 26% deklaruje, że wybiera dietę korzystniejszą dla środowiska – ograniczając spożycie mięsa i produktów nabiałowych na rzecz produktów roślinnych.

„W swoim gabinecie zauważam coraz częściej, że pacjenci mają chęć, by uzupełniać swoją dietę o większe ilości produktów roślinnych. Ich motywacją są wciąż w pierwszej kolejności względy etyczne i zdrowotne, często pojawia się także kwestia jakości – zwłaszcza mięsa i ryb. Cieszę się natomiast, że tematy dotyczące zmiany klimatu – i podejmowanych w tym kontekście przez każdego z nas wyborów żywieniowych – są coraz mocniej akcentowane i zauważane, bo jest to niezwykle ważne. Pamiętajmy, że zmiana diety na bardziej roślinną nie musi być rewolucyjna. Kierujmy się metodą małych kroków – i stopniowo zmieniajmy nasz jadłospis w kierunku bardziej roślinnego, np. ograniczając spożycie mięsa, zamieniając masło na roślinną margarynę, częściej sięgając po owoce i warzywa itp. Takie działania będą mieć pozytywny wpływ na nasze zdrowie, a jednocześnie okażą się być także korzystne dla środowiska” – komentuje wyniki dr Hanna Stolińska, dietetyk kliniczna.

Rezygnacja z mięsa i nabiału? Nie dla planety

Choć niemal wszyscy respondenci badania Upfield wskazują, że stan środowiska to dla nich kwestia istotna (99%), to jednak osoby, które deklarują, że na co dzień jadają „standardowo” (tzn. ich dieta uwzględnia zarówno produkty zwierzęce, jak i roślinne), nieczęsto byłyby skłonne do zrezygnowania z jedzenia mięsa i nabiału w celu przeciwdziałania zmianie klimatu. Według deklaracji, aż 65% osób będących na standardowej diecie nie zrezygnowałoby z jedzenia mięsa i nabiału z myślą o planecie. Tylko co czwarta osoba odżywiająca się „standardowo” byłaby skłonna do zrezygnowania z mięsa i nabiału w celu przeciwdziałania zmianie klimatu (25%). Jak pokazały wyniki analizy Upfield, na taki krok częściej zdecydowałyby się osoby o wyższej świadomości ekologicznej, intensywnie śledzące informacje na temat zmiany klimatu oraz mające obawy o skutki tych zmian. Pokazuje to, że większa wiedza i świadomość o stanie środowiska przekłada się na skłonność do podejmowania działań z myślą o nim.

d33crci

Osoby, które preferują „standardowy” system żywienia, najczęściej jako ewentualną motywację do ograniczenia spożycia mięsa i nabiału w swojej diecie wskazywały względy zdrowotne (65% badanych), niższą cenę produktów roślinnych (19%) i ich większą dostępność (14%). Jednak rzadko impulsem do zmiany sposobu żywienia na bardziej roślinny mogłaby być sama chęć dbania o środowisko i planetę (to motywacja tylko dla 8% badanych).

Działania „na szerszą skalę”

Jednocześnie, aż 80% respondentów deklaruje, że jest świadomych, iż produkcja żywności może niekorzystnie wpływać na stan środowiska i planety. Jednak problemów środowiskowych doszukują się oni przede wszystkim w działaniach „na szerszą skalę” – w wycinaniu lasów, w procesie wytwarzania energii czy gospodarce odpadami. Zgodnie z wynikami badania Upfield, tylko 21% respondentów uznaje hodowlę zwierząt za aspekt, który w największym stopniu przyczynia się do postępującej zmiany klimatu.

Jak jednak zwraca uwagę prof. Zbigniew Karaczun: „Produkcja mięsa ma znacząco większy ślad węglowy niż produkcja roślinna. W kontekście żywności – największy, negatywny wpływ na klimat ma hodowla przeżuwaczy (krowy, owce, kozy) i produkcja żywności pochodzącej z ich hodowli. Jest to spowodowane tym, że w naturalnych procesach metabolicznych z ich układu pokarmowego emitowany jest metan. Tak więc ograniczenie lub rezygnacja z mięsa i produktów odzwierzęcych w diecie może przyczynić się do zmniejszenia presji wywieranej przez człowieka na klimat i powstrzymania kryzysu. Każdy z nas ma wpływ na to, jak wyglądać będzie przyszłość – podejmując decyzję już przy sklepowej półce. Jest to bardzo duża odpowiedzialność, której powinniśmy być świadomi”.

„Wyniki badania pokazują, że mieszkańcy Polski nie łączą problemu zmiany klimatu z wyborami dokonywanymi podczas zakupów w sklepie. To duża strata, ponieważ wybierając częściej żywność opartą na składnikach roślinnych zamiast mięsa i nabiału, w łatwy sposób można przysłużyć się naszej planecie. Dziś dbałość Polaków o środowisko naturalne ogranicza się głównie do segregowania śmieci i zmniejszenia zużycia wody – aspektów wymuszonych przepisami prawa i względami ekonomicznymi. Z własnej inicjatywy mieszkańcy Polski nie robią prawie nic, ponieważ – jak wynika z badania Upfield – oczekują, że problemy klimatyczne rozwiąże za nich ktoś inny. Naszym zdaniem to błąd myślenia: jeśli każdy z nas zrobi trochę więcej niż powinien – suma tego wspólnego wysiłku będzie większa niż niejednej inicjatywy rządowej” – podsumowuje Sebastian Tołwiński, Regionalny Dyrektor ds. PR Upfield.

[1] Badanie przeprowadzone na zlecenie firmy Upfield Polska na reprezentatywnej grupie 1000 mieszkańców Polski w czerwcu 2021 r. – zrealizowane przez IBRIS, próba badawcza=1000 (tryb mieszany, CATI/CAWI: 500/500).

Informacja prasowa
d33crci

Podziel się opinią

Share
d33crci
d33crci