Żyje w Hiszpanii od 5 lat. Nie ukrywa, co stoi za wyprowadzką z Polski
Legendarny prezenter Lotto, Ryszard Rembiszewski zdradził, co tak naprawdę skłoniło go do przeprowadzki do Hiszpanii. Powód jest zaskakujący i niezwykle romantyczny. "Miłość do pięknej kobiety" zmieniła jego życie.
Ryszard Rembiszewski od pięciu lat prowadzi życie w Hiszpanii, gdzie słońce, fiesty i spokojny rytm dnia całkowicie odmieniły jego codzienność. Choć wielu mogłoby przypuszczać, że powodem przeprowadzki była chęć odpoczynku od medialnego zgiełku w Polsce, prawda jest znacznie bardziej osobista. Prezenter wyznał w "Dzień Dobry TVN", że decyzja o wyjeździe była motywowana uczuciem, a nie karierą.
Jacek Kopczyński z narzeczoną opowiedzieli o zdrowiu, swojej relacji i pięknej miłości. Co ze ślubem?
Ryszard Rembiszewski o miłości, która zmieniła jego życie
Za wyborem Hiszpanii kryje się historia miłosna, która trwała wiele lat. Ryszard Rembiszewski zdecydował się na przeprowadzkę, by być bliżej ukochanej osoby, która wcześniej mieszkała w Polsce. Teraz role się odwróciły i to on dołączył do niej w kraju pełnym słońca.
- Miłość do pięknej kobiety, która dla mnie była trzy lata w Polsce, dlatego postanowiłem, że teraz ja będę z nią w Hiszpanii. Bo ona już prawie 20 lat tam jest — przyznał Ryszard Rembiszewski w programie "Dzień Dobry TVN".
Dla osoby przyzwyczajonej do polskiego tempa życia Hiszpania to prawdziwe wyzwanie. Ryszard Rembiszewski szybko przekonał się, że lokalny rytm dnia jest pełen luzu, spontaniczności i radości. Codzienność wypełniają fiesty, a sjesta wymusza przerwę w pracy i posiłkach, co początkowo może dziwić, ale z czasem staje się naturalne.
- Żyje się dobrze. Jak tam jest w Hiszpanii? Tak samo jak w Polsce. To znaczy, są zajęcia. Oczywiście, jeśli mamy jakieś zlecenie na pracę w Polsce, samolot, trzy godziny, robię swoje i wracam. Natomiast jest inny klimat, są inni ludzie, jest wesoło, co chwila jest jakaś fiesta, zabawa. Trzeba się przyzwyczaić do tego, że o godzinie 15, 16, 17 nie można nic zjeść, bo jest sjesta — opowiada Ryszard Rembiszewski.
Prezenter przyznaje, że nawet przy codziennych obowiązkach trzeba nauczyć się dystansu do punktualności, co często bywa zaskoczeniem dla przyjezdnych.
- Jeśli umawiam się z kimś na zreperowanie czegoś i on mówi, że jutro będzie o 5, to wiadomo, że jutro nie będzie. Chociaż raz miałem taki przypadek, że pan od telewizora powiedział, że będzie jutro o 9. Żona mówi: 'A, to możemy pospać, nie przyjdzie'. O 9 dzwonek – przyszedł, zrobił — wspominał w "Dzień Dobry TVN".
Tęsknota za Polską i powrót do pracy w ojczyźnie
Mimo uroku hiszpańskiego życia Ryszard Rembiszewski nie ukrywa, że pewne polskie przyzwyczajenia i smaki wciąż go kuszą. Choć sklepy z polskimi produktami są coraz powszechniejsze, niektóre potrawy i składniki pozostają niezastąpione.
- Są już sklepy, gdzie są polskie rzeczy. Można kupić kiszoną kapustę, ogórki, czego normalnie w sklepach hiszpańskich nie ma - mówił Ryszard Rembiszewski, dodając, że najbardziej brakuje mu polskich grzybów, które w Polsce towarzyszą wielu tradycyjnym daniom.
Czytaj też: Zniknęła z telewizji. Oto czym się teraz zajmuje
Ryszard Rembiszewski nie porzucił całkowicie polskiej sceny. Nowe projekty zawodowe, w tym cykl koncertów i rola hollywoodzkiego producenta w sztuce, zmuszają go do dłuższego pobytu w ojczyźnie, co z pewnością cieszy jego fanów
- Teraz pobędę trochę dłużej (w Polsce - przyp. red.), bo tak się okazało, z czego jestem bardzo zadowolony, że dostałem taki kontrakt w teatrze. Prowadzę cykl koncertów. To będzie aż do marca trwało. A oprócz tego wystąpię na scenie w sztuce. Zagram producenta z Hollywood. Serdecznie zapraszam – Mazowiecki Teatr Muzyczny. Premiera – koniec listopada" — opowiedział Ryszard Rembiszewski w "Dzień Dobry TVN".
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.