Trwa ładowanie...
Informacja prasowa

Życie pisze różne scenariusze, czyli o tym dlaczego warto napisać testament!

Nikt nie mógł przewidzieć, że sprawy tak bardzo się pokomplikują... W końcu takie historie zdarzają się bardzo rzadko – przynajmniej tak nam się wydaje, bo słyszymy o nich w telewizji albo czytamy w gazetach. Piotr, wraz z trójką swoich dzieci, przekonał się na własnej skórze o tym, jak życie może nas nagle i okrutnie zaskoczyć.

Share
Życie pisze różne scenariusze, czyli o tym dlaczego warto napisać testament!
Życie pisze różne scenariusze, czyli o tym dlaczego warto napisać testament! Źródło: materiały partnera
d46vnxi

Scena pierwsza - wypadek

Wszystko wydarzyło się bardzo szybko – telefon ze szpitala, że Asia, wracając z podróży służbowej, miała wypadek. Kierowca jadący tuż za nią zaczął manewr wyprzedzania w momencie, gdy

z naprzeciwka nadjeżdżała ciężarówka. Zginął na miejscu, mając na sumieniu dwie osoby - kierowcę tira i Asię, która zmarła kilka godzin później w szpitalu. "Fala emocji, która cię zalewa w takich momentach jest trudna do opisania" – dopiero teraz, po trzech latach, Piotr jest w stanie rozmawiać o tamtym czasie. "Czujesz, jakby na głowę zwaliło ci się niebo. A ty, z ciężkim sercem i zamroczonym umysłem, musisz zadbać o swoją rodzinę i pozałatwiać wszystkie sprawy urzędowe, wśród których akt zgonu czy organizacja pogrzebu to tylko preludium tego, co ma później nastąpić" - wspomina.

Scena druga - decyzja

Kiedy emocje opadły, rzeczywistość ponownie dała o sobie znać. Asia miała własną firmę i pracowała na utrzymanie całej rodziny. Umówili się z Piotrem, że ona poświęci się karierze, a on swojej pasji – fotografowaniu oraz wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu. Obydwojgu takie rozwiązanie było na rękę. Po jej śmierci firmę trzeba było zlikwidować, wcześniej wywiązując się ze zobowiązań, z których nie sposób było się wycofać. Piotr stanął nagle przed wyzwaniami, które znacznie przewyższały jego kompetencje. Co więcej, z miesiąca na miesiąc ubywało oszczędności, a intensywne poszukiwanie pracy nie przyniosło jeszcze rezultatu. W końcu Piotr podjął decyzję - dom, który wraz z Asią kupili częściowo na kredyt, trzeba sprzedać. Coraz skromniejszego budżet nie był w stanie pokryć raty kredytu, comiesięcznych opłat, nie wspominając o nieplanowanych wydatkach.

d46vnxi

Scena trzecia – to nie jest takie proste

"Kto jest właścicielem domu?" - zapytała agentka nieruchomości. Trzy miesiące po śmierci Asi przyszła obejrzeć miejsce, które miała pomóc Piotrowi sprzedać. "Ja i żona" - odpowiedział w pierwszym odruchu, aby chwilę później sprostować: "ja. Żona zmarła niedawno...". "Czy zostawiła testament?" - kolejne pytanie padło znienacka, Piotr nie był na nie przygotowany. Bo Asia nie zostawiła testamentu. Kto by zresztą, mając 42 lata, myślał o napisaniu tego dokumentu? Testamenty piszą osoby starsze, takie dobrze po 70-ce, chociaż i wtedy też jest chyba jeszcze za wcześnie... Mocny głos agentki przerwał rozmyślania Piotra - "gdyby pańska żona zostawiła testament, mielibyśmy ułatwione zadanie. Najczęściej małżonkowie sporządzają testamenty wzajemne - żona przepisuje mężowi wszystko, co posiada, a więc również swój udział w nieruchomości, a mąż robi to samo w stosunku do żony. Gdyby tak stało się u was, byłby pan jedynym właścicielem domu". "Co w sytuacji, kiedy nie ma testamentu?" - głośno zastanawiał się Piotr. "Dom odziedziczył pan wspólnie z trójką swoich dzieci, zatem im też przysługują udziały w tej nieruchomości".

Scena czwarta – takie są przepisy

Piotr z początku nie rozumiał, dlaczego "zadanie byłoby ułatwione, gdyby był testament". Agentka szybko wyjaśniła, że dzieci - małoletni właściciele 3/8 nieruchomości, nie mogą same podjąć decyzji o sprzedaży przysługujących im udziałów. Zgodę na takie działanie (będące tzw. czynnością przekraczającą zwykły zarząd majątkiem dziecka) do czasu, aż skończą 18 lat, musi wydać sąd rodzinny." Takie są przepisy" - dodała. Nie sposób opisać w kilku zdaniach, ile czasu, działań, wysiłku, pieniędzy, nerwów oraz innych trudnych emocji kosztowało uzyskanie zgody sądu, a następnie sprzedanie nieruchomości. Można było tego uniknąć, gdyby Asia napisała testament.

Epilog

"Niestety, historia Asi i Piotra nie jest odosobniona" - tłumaczy adwokat Justyna Stanowska i dodaje, że w dalszym ciągu niewielu Polaków decyduje się na sporządzenie testamentu. "Zawsze są ważniejsze rzeczy do załatwienia, a testament traktowany jest trochę po macoszemu" – dodaje. "Zostawiamy ten temat na potem, ale nie każdy "potem" doczeka. Poza tym, to osoby w sile wieku, które rozwijały karierę, własne firmy, kupowały nieruchomości, na wynajem, na spółkę ze znajomymi czy były członkami rodzin patchworkowych, zostawiają po sobie najtrudniejsze sprawy spadkowe." Do jej kancelarii trafiają osoby, które tak jak Piotr, muszą stawić czoła licznym problemom, bo zmarły nie zostawił testamentu. "Czasami nie wiadomo nawet, czy testament został sporządzony - niewiele osób ma zwyczaj przechowywania ważnych dokumentów w jednym miejscu. Zanim rodzina znajdzie wszystkie ważne papiery, może minąć nawet kilka miesięcy" - wyjaśnia prawniczka.

O tym, jak ważnym dokumentem jest testament i że łatwo go sporządzić, od dawna przekonuje Polaków Ewelina Szeratics, manager ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej "Napisz Testament". W trakcie wykładów, webinarów i spotkań na terenie całego kraju, wspólnie z trzynastoma polskimi fundacjami i stowarzyszeniami tłumaczy, że wizyta u notariusza i wydanie niecałych 300 złotych na testament to żaden koszt w porównaniu z tym, co może się zdarzyć, kiedy testamentu zabraknie. "Wiele osób uważa, że jest jeszcze za wcześnie na napisanie tego dokumentu, jednak historia Piotra i Asi oraz setek im podobnych pokazują, że życie ma wobec nas własne plany, nie zawsze zgodne z naszymi…" - wyjaśnia managerka.

d46vnxi

Aby zachęcić Polaków do pisania testamentów i odczarować nieco te dokumenty, co roku organizowany jest Międzynarodowy Tydzień Pisania Testamentów. Tegoroczna edycja rozpoczyna się już za kilka dni. "Ruszamy 27 września z serią webinarów, kampanii informacyjnych, będziemy rozdawać poradniki testamentowe, a nasi prawnicy codziennie będą dyżurowali na infolinii testamentowej" - tłumaczy Ewelina Szeratics, mając nadzieję, że tydzień testamentowy zmobilizuje do działania wszystkie osoby, które zwlekają z decyzją o napisaniu tego dokumentu. "Jeśli nie chcesz, aby historia Piotra i Asi była również twoją historią, napisz testament i zabezpiecz swoich najbliższych przed ewentualnymi trudnościami" - zachęca ekspertka. Wszystkie informacje dotyczące Międzynarodowego Tygodnia Pisania Testamentów można znaleźć na stronie www.napisztestament.org.pl oraz www.facebook.com/NapiszTestament

Informacja prasowa
d46vnxi

Podziel się opinią

Share
d46vnxi
d46vnxi