10 pierwszych oznak zdrady
Serwis timesonline.com opublikował ostatnio dekalog, według którego ponoć bez pudła można zdekonspirować niewiernego mężczyznę. Okazuje się, że wszystkie znaki na niebie i ziemi można sprowadzić do 10 symptomów.
10 pierwszych oznak zdrady
Serwis timesonline.com opublikował ostatnio dekalog, według którego ponoć bez pudła można zdekonspirować niewiernego mężczyznę. Okazuje się, że wszystkie znaki na niebie i ziemi można sprowadzić do dziesięciu symptomów.
1. Nigdzie nie rusza się bez telefonu
Naukowcy nie raz wysnuwali wnioski, że osiągnięcia nowoczesnej technologii ułatwiają zdradę. Internet, telefon komórkowy, portale społecznościowe, twitter, blip, myspace dają dziś zdradzającym na szersze pole manewru. Mimo technologicznego boomu respondentki ankiety, przeprowadzonej przez magazyn „Timesonline”, telefon komórkowy wskazują jako narzędzie zdrady numer 1. Potwierdzają to Polki. – Jeśli on nie spuszcza telefonu z oka, wycisza w Twojej obecności lub momentalnie odbiera, ale zawsze w kuchni lub drugim pokoju, na wszelki wypadek sprawdź biling – mówi Kasia. Jej były chłopak zawsze udawał się z telefonem nawet do toalety lub łazienki. „Przecież tylko gram w węża”. Wąż okazał się dwudziestoletnią śliczną stażystką.
2. Nie do poznania...
To udowodnione: po kilku latach związku odpuszczamy sobie. Koronki zastępuje bawełna, depilację bikini rozważamy przez wakacjami, a najwyższe stany uniesienia osiągamy z pudełkiem ptasich mleczek, oglądając powtórki „Gotowych na Wszystko”. Panowie mają to samo – brzuch piwny rośnie, a puls skacze wyłącznie podczas zmagań „Ligi Mistrzów”. – Nagle wykupił karnet na siłownię, zaczął sam sobie prasować koszule i dobierać krawaty, wspomniał coś o wizytach w solarium, a ja się cieszyłam, że facet się stara – opowiada pielęgniarka Marta. – W łazience pojawiła się bardzo droga woda toaletowa, a ja zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę szef zmiany mechaników rozdaje tak drogie prezenty swoim pracownikom. Szef okazał się być koleżanką z portalu społecznościowego. Banał, prawda?
3. Kłamstwo jak na dłoni
Są ludzie, którym mijanie się z prawdą wychodzi tak doskonale, że sami zaczynają wierzyć w swoja wersję wydarzeń. Fachowcy od tajemnic języka ciała już dawno podali kilka klasycznych oznak kłamstwa: zakrywanie ust podczas rozmowy, pocieranie nosa i unikanie wzroku rozmówcy. Może to przypadek, a może coś w tym jest...
4. Ciągle się spóźnia
Godzenie dwóch związków wymaga wiele zachodu przy ciągłym niedoczasie. Organizacja dnia jest trudna, kiedy w ciągu tej samej godziny trzeba odebrać dzieci ze szkoły i spotkać się z „tą drugą”. Kiedy regularnie „Będę za pół godziny” zmienia się w „Jestem po trzech godzinach”, spróbujmy zastanowić się, nad czym on spędził te trzy godziny – radzą autorzy z Timesonline.
5. Zaczęło mu zależeć
Psychologowie uważają, że w naturze człowieka leży jak najszybsze zagłuszanie poczucia winy. Kwiaty bez okazji, prezenty bez powodu? - Cuda się zdarzają, ale nie trzy razy w tygodniu – podkreśla Karolina, która w czasie małego skoku w bok swojego byłego męża dorobiła się kilku kompletów biżuterii, nowej rakiety tenisowej i karnetu do SPA. – Dobrze, że nie zasuszałam bukietów i wiązanek. Ciekawe czy zawsze kupował podwójnie – zastanawia się Karolina, teraz w nieformalnym układzie ze swoim trenerem z kortu.
6. Trzyma Cię na dystans
Niektórzy zdradzający są nad wyraz mili i nadskakująco opiekuńczy. Inni stają się oschli nerwowi i opryskliwi. – Mój chłopak nagle stał się przewrażliwiony na każdym punkcie – przypomina sobie Justyna, korektorka w dużym wydawnictwie. – Nawet pytanie „Co tam dziś w pracy”, potrafiło wywołać furię i lawinę oskarżeń „Chciałabyś wszystko wiedzieć, nie mam ani chwili prywatności” – krzyczał i wybiegał z domu. - Prosto w ramiona byłej dziewczyny – dodaje Justyna.
7. Otwórz oczy
- Okazało się, że jestem ślepa jak kret – zwierza się Julia, asystentka w dużej kancelarii prawniczej. – Ok, to był bardzo pracowity i nerwowy rok w mojej firmie, pewne rzeczy mogły mi po prostu umknąć, np. jak mój związek. Julia zaczęła się zastanawiać, co jest nie tak, kiedy codziennie na sekretarce telefonu odsłuchiwała wiadomości od matki swojego chłopaka: „Kochanie, jakbyś coś od nas potrzebowała, to tylko daj znać”. Koleżanki słały sms-y „Chcesz gdzieś wyjść, może pogadamy?”, a koledzy z pracy oferowali zmianę opon zimowych. Wszyscy chcieli mi pomóc, bo wszyscy wiedzieli, z jakimi klientami spotyka się mój narzeczony. Tylko nie ja – pierwsza ślepa i naiwna.
8. Jestem mężczyzną!
- I dlatego oglądał się za każdą dziewczyną na ulicy, taksował wzrokiem każdą kobietę, potrafił puścić oko do kobiety w ciąży, a flirty z urzędniczkami traktował jak przyjemne hobby – opisuje swój były związek 34-letnia Magda. – Trafił mi się facet z wybujałym testosteronem – tłumaczyłam sobie do chwili, kiedy sąsiadka poprosiła, żebym porozmawiała z mężem na temat jego ręki na jej pośladku, zanim zrobi to jej chłopak. – To biologicznie uwarunkowane – twierdzą psychologowie. - Mężczyźni patrzą na kobiety i nie ma się czemu dziwić, ale w związku są pewne granice, zarówno ustalone przez partnerów, jak i społeczne zasady.
9. „Ostatnio jestem zmęczony”
„Jeśli on nie uprawia seksu z Tobą, to prawdopodobnie uprawia go z inną” - głosi koronna zasada z kultowego poradnika „He's Just Not That Into You”, na podstawie którego zrealizowano film o związkach, zdradach i przyczynach zdrad. Autorzy poradnika: Greg Bernherdt i Liz Tucillo przestrzegają, żeby zawsze przed wystosowaniem oskarżeń, wziąć pod uwagę potencjalne problemy zdrowotne, o których partner nie chce mówić.
10. Samospełniające się proroctwo
To zjawisko polegające na tym, że określone oczekiwania w stosunku do innych osób, lub przyszłych zdarzeń, wpływają na pewne zachowanie innych, a to, z kolei powoduje spełnienie oczekiwań. Psychologowie społeczni uważają, że sami jesteśmy w stanie prowokować pewne wydarzenia, które czasami mogą nie mieć uzasadnienia w rzeczywistości. Dlatego powyższe zasady i przestrogi należy traktować z przymrużeniem oka. „Co ma być, to będzie, a jeśli jest dobrze, nie psujmy tego na siłę” – apelują autorzy „10 porad na wytropienie niewiernego partnera” z Timesoline.
Tekst: Zuzanna Menkes