ycipk-2kz94s
ycipk-2kz94s
#11pytań do Jadwigi Hermanowicz. Część 3

#11pytań do Jadwigi Hermanowicz. Część 3

- Gdy byliśmy w szpitalu z Anielką poznaliśmy rodziców, którzy byli w takiej samej sytuacji jak my. Byli załamani i nigdy nie zapomnę rozmowy...

Z tego co mówisz wynika że rodziceRozwiń

Transkrypcja:

Z tego co mówisz wynika że rodzice trafiają do ciebie w takim bardzo trudnym stanie emocjonalnym po placu to Myślę że brak wsparcia z każdej strony jest Musi być dla nich straszny Powiedz Który który przypadek rodziców z którymi rozmawiał i współpracowała Był dla ciebie taki najbardziej poruszający najbardziej jakoś zapadło ci w pamięć To było ostatnie A ostatnie dni życia Anieli Myśmy jeszcze wtedy nie wiedzieli że nasz czas się kończy A ty na tym samym oddziale Została zdiagnozowane inne dziecko Ta dama było że Tylko przeszczep serca Życie Życie uratuje I pamiętam myśmy myśmy żyli w izolatce Pamiętam jak wychodziłam z salatki podgrzać mleko dla Anieli I podeszła do mnie mama inna która mówi Wiesz Bo jest u nas na oddziale taka rodzina I oni się bardzo dałam Ali I my tutaj wszyscy Uważamy że dobrze byłoby żebyście mogli z nimi porozmawiać Bo to w takiej samej sytuacji jak wy I byśmy się spotkali z tymi rodzicami ja mam z nimi kontakt do dzisiaj dnia Historia się zakończyła inaczej lepiej Jestem z tego powodu przeszczęśliwa Ale Ta historia też bardzo wpłynęła na nasze późniejsze kroki Jednakże W ogóle na samą decyzja o założeniu fundacji tak Ja się nie spodziewałam że będziemy musieli założyć fundację byłam pewna że nie przestaniemy Nigdy o tym Mówić co nas spotkało i o tym co jest niewydolne w systemie Ale na przestrzeni kolejnych miesięcy kolejnych prób zrobienia czegoś dowiedzenia się Czegoś odetkania jakieś informacje okazywało się że brak osobowości prawnej Jest cud i drobno przeszkodą Więc musieliśmy podjąć decyzję czy czy zakładamy fundację czy zakładamy stowarzyszenie Ty też jesteś po doświadczeniu straty twoja córka zmarła w światowy dzień donacji i transplantacji Czy to był też taki znak dla ciebie że rzeczywiście Warto działać dalej w tym temacie Tak no Tata jest symboliczna Aniela swoją historię poruszyła naprawdę miliony serc Nie może jej serce nie dało rady Nie doczekało Ratunku Żadna historia Nie dzieje się bez przyczyny Igi bez powodu I tak myślę że tam może Może miał otaku kierować nasze życie i nasze dalsze kroki do tego żeby dać szansę innym Żeby też innym rodziną oszczędzić tego czy myśmy się musieli zderzyć Bo tak naprawdę nigdzie nie mogliśmy przez cały okres choroby Anieli uzyskać Dodatkowych informacji każdą informację szukało się w pocie czoła I to jest niezmiernie trudne będąc zamknięte Czterech ścianach izolatki Aniela dostawała 20 porcji leków dziennie Plus do tego karmienie sądą Myśmy tak naprawdę nie mieli czasu na na żadne rozrywki dla niej nie mogliśmy wejść na żaden plac zabaw Były inne dzieci Bardzo koinfekcji było bardzo duże I powikłań z tym związanych Więc ja wiem jak wygląda życie innych rodzin I ktoś taki kto przyjdzie i I ci podpowiada adresy poda kontakty Tak to już przeszedł tą drogę to już przeszedł tą drogę to To po prostu jest łatwiej
ycipk-2kz94s

ycipk-2kz94s