Fritz Henkel wpadł natomiast na rewolucyjny pomysł. Chodziło mu o stworzenie mikstury, która nie tylko będzie prała, to znaczy usuwała brud, ale również wybielała tkaniny i dodawała im „blasku”. W tym celu połączył w jedną całość substancje – Nadboran sodu (Peroxoborate -człon „Per”), oraz krzemionkę srebra (Silikat – człon „Sil”). Efekt był oszałamiający, a klientki zachwycone. Na początku pudełko proszku jest jednak mało interesujące: zielony podłużny kartonik, z białą nazwą produktu i wielkim czerwonym logo Henkel. Firma stawia więc na reklamę. Na ulicach wielkich miast pojawiają się białe parasole z nazwą nowego proszku, przy domach towarowych spacerują żywe manekiny odziane w białe kostiumy, gazety drukują opinie „zachwyconych” gospodyń domowych.