Dama z... tchórzofretką

Dama z... tchórzofretką

Dama z... tchórzofretką
20.08.2007 15:39, aktualizacja: 21.08.2007 11:24

Tchórzofretka jest coraz bardziej popularnym zwierzątkiem domowym, które łatwo oswoić i z którym łatwo się zaprzyjaźnić. Potrafi być cierpliwym i towarzyskim członkiem rodziny, który wszystkim domownikom przysporzy sporo radości.

Tchórzofretka jest coraz bardziej popularnym zwierzątkiem domowym, które łatwo oswoić i z którym łatwo się zaprzyjaźnić. Potrafi być cierpliwym i towarzyskim członkiem rodziny, który wszystkim domownikom przysporzy sporo radości.

Trudno uwierzyć, że dzisiejsza udomowiona tchórzofretka to nikt inny jak słynna łasiczka z mistrzowskiego obrazu Leonarda da Vinci „Dama z łasiczką”. Dokładnie zaś pod nazwą tchórzofretki kryje się krzyżówka fretki z tchórzem zwyczajnym lub stepowym, która w języku angielskim nazywana jest "domestic ferret", czyli właśnie udomowiona fretka. Za oswojenie tchórza jeszcze w czasach starożytności odpowiedzialni są najprawdopodobniej Europejczycy – być może Rzymianie lub Grecy. Zaś dziś popularność tego małego futerkowego zwierzątka domowego jest na tyle duża, że fretka trafiła obok psa i kota do grupy zwierząt, które po Unii Europejskiej powinny podróżować z paszportami.

Co warto wiedzieć

Tchórzofretka to stosunkowo nieduży i lekki zwierzak. Długość jej ciała wraz z ogonem to wymiar średnio około 50 metra, przy czym samce są zwykle cięższe i większe od samic. Podczas gdy samica waży tylko około 1 kg, samiec może ważyć i dwukrotnie więcej, bo od 2 do 2,5 kg. Miłośnicy tego udomowionego futrzaka decydując się na jego kupno, mogą wybierać wśród wielu barwnych odmian. Najczęściej spotykane są fretki z ciemnobrązowymi łapkami, maską oraz włosami okrywowymi i białym podszyciem. Odmiana ta jest z wyglądu najbardziej zbliżona do tchórza dzikiego. Oprócz takiego umaszczenia występują również fretki pastelowe, cynamonowe, czyli o rudym ubarwieniu, albinosy – białe z czerwonymi oczami oraz tzw. pandy – z białą głową i tułowiem w kontrastowym kolorze.

Fretki żyją przeciętnie od 6 do 10 lat, a w sprzyjających warunkach nawet do 12 lat.
Z uwagi na swoje pochodzenie, każda fretka posiada swój specyficzny zapach. Jest on bardziej intensywny w okresie rui, a dodatkowo w sytuacji zagrożenia, przestraszona fretka puszcza tzw. "bąka" (wydzielina z gruczołów okołoodbytowych), który ma niejako odstraszyć ewentualnego napastnika.
Jak zdradzają entuzjaści i właściciele tchórzofretek, jest to „chodząca, a raczej biegająca dawka niespożytej energii”. Wszędzie wejdzie i wszystko sprawdzi. * Kupujemy tchórzofretkę*

Jeśli planujesz zakup tchórzofretki do domu, to poza uwzględnieniem jej dość wysokiej ceny (ok. 300-400 zł), zastanów się, czy na pewno jest to pupil dla Ciebie i Twojej rodziny. Pamiętaj, że fretki zachowują się zupełnie inaczej niż inne małe zwierzęta domowe – zdarza się, że gryzą, no i przede wszystkim specyficznie „pachną”. Nie są wskazane dla dzieci poniżej 5 roku życia, trzeba często sprzątać ich klatkę, a kiedy fretka pozostaje w środku, klatka musi być dobrze zamknięta. I najważniejsza z prawd na temat tych radosnych zwierzątek – to nie fretka przystosuje się do Ciebie i mieszkania, ale to Ty i Twoje mieszkanie musicie przystosować się do fretki.

Kiedy już podejmiesz decyzję, aby fretka stała się członkiem Twojej rodziny i zdecydujesz się na jej zakup, nigdy nie kupuj fretki z nieznanego źródła – zwłaszcza na bazarze. W ten sposób możesz kupić zwierzę chore, przechowywane i przewożone w niewłaściwych warunkach, a przez to zalęknione i zestresowane. Pewność, że kupujesz zdrowego zwierzaka daje Ci karta hodowlana, którą sprzedawca lub hodowca ma obowiązek przedstawić Ci w chwili zakupu. Taka karta jest swoistym dowodem tożsamości fretki i gwarancją legalności jej pochodzenia. Pamiętaj też, że warto kupować tylko młode fretki – do 3 miesiąca życia, wówczas łatwiej będzie Ci ją wychować, a sama fretka łatwiej oswoi się z domownikami (szczególnie innymi zwierzętami).

Nowy domownik

Fretka jako zwierzę domowe nie powinna być traktowana jak pluszowa zabawka, ale właśnie jako kolejny domownik. Tym bardziej, że potrafi być bardzo towarzyska, a wypuszczona z klatki nie odstąpi Ciebie na krok. Tchórzofretka również jak każdy członek rodziny wymaga czułości – lubi być przytulana i głaskana (szczególnie pod brodą i po karku).
Odwdzięcza się wielką cierpliwością, łatwością w przyswajaniu wszelkich nauk i prawdziwą wiernością, którą dorównuje psu. Tchórzofretka, aby się wyszaleć i spożyć swoją energię, potrzebuje sporo przestrzeni. Jeśli poświęcimy jej dużo czasu na zabawę, wówczas rozbawi nas do łez i odwdzięczy się dobrym humorem oraz niezwykłą pomysłowością w robieniu figli.

W domu fretka powinna być traktowana jak pies czy kot, czyli powinna mieć swoje posłanie (na początek klatkę z grubymi prętami), pojemnik z piaskiem służący za toaletę i miseczki ze świeżą wodą i jedzeniem. Zarówno samca, jak i samicę tchórzofretki musimy co jakiś czas kąpać, bowiem specyficzny zapach, który wydzielają z czasem może stać się nie do zniesienia. Samiczki nie mają tak intensywnego zapachu jak ich partnerzy, natomiast samce wydzielają bardzo silny odór, znacząc w ten sposób swoje terytorium. Jedynym chyba rozwiązaniem tego problemu jest ich sterylizacja, jednak przed podjęciem tej decyzji warto poważnie porozmawiać z weterynarzem. Tym bardziej, że zabieg taki nie tylko pozbawia tchórzofretkę męskości, ale często bardzo odmienia naszego pupila. Po sterylizacji zwierzęta mogą być mniej ufne, bardziej agresywne i mogą sporo przybierać na wadze.

Tchórzofretki są nie tylko popularnymi zwierzątkami domowymi, ale i stają się coraz bardziej modne. Sama Paris Hilton przecież na jednego ze swoich pupili wybrała właśnie małą, uroczą fretkę. I choć moda nie jest tym, czym należy kierować się przy wyborze domowego zwierzaka, to jednak z tchórzofretką warto się zaprzyjaźnić i pozwolić jej zamieszkać pod naszym dachem. Odwzajemni się wówczas zabawą, która dostarczy nam wiele radości i nowej energii.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (1)
Zobacz także