Dita Von Teese na pokazie

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w "Playboyu". Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Obraz

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© abaca/newspix.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

(sr/mtr), kobieta.wp.pl

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© abaca/newspix.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© abaca/newspix.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© abaca/newspix.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© ONS.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© ONS.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© ONS.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© ONS.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

/ 11Dita Von Teese

Obraz
© newspix.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

10 / 11Dita Von Teese

Obraz
© newspix.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

11 / 11Dita Von Teese

Obraz
© newspix.pl

To kobieta wyrwana jakby z innej epoki. Zawsze ubrana w starym stylu, odważnie i z klasą. Zaczynała pracę w barze ze striptizem. Rozczarowana brakiem oryginalności koleżanek po fachu, stworzyła swój własny program, inspirowany stylem retro. Szybko zaczęła pojawiać się na okładkach czasopism, w tym parę razy w „Playboyu”. Tam też powstał jej pseudonim artystyczny. Z początku chciała, żeby podpisano ją jako Dita, jednak wydawca nalegał, żeby podać też nazwisko. Artystka wybrała więc z książki telefonicznej Von Treese, który błędnie zapisano jako Von Teese.

Dita jest jednak nie tylko ikoną burleski i filmu, ale także mody. Jej pięknem jest zafascynowany nawet sam Jean-Paul Gaultier. Von Teese pojawiła się jako modelka na pokazie jego kolekcji na sezon wiosna/lato 2014. Założyła seksowny kostium przypominający motyla i pończochy. Projektant nie mógł oderwać od niej wzroku!

Co ona takiego w sobie ma? Łatwo się przekonać, oglądając jej zdjęcia.

(sr/mtr), kobieta.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Wsyp do muszli klozetowej. W mig zapomnisz o żółtych smugach
Wsyp do muszli klozetowej. W mig zapomnisz o żółtych smugach
Walczyła z uzależnieniami i depresją. O wszystkim opowie w autobiografii
Walczyła z uzależnieniami i depresją. O wszystkim opowie w autobiografii
Nie ukrywał swojej orientacji. Był w związku z Polakiem
Nie ukrywał swojej orientacji. Był w związku z Polakiem
Ma żonę i dziecko. Dzięki papieżowi został pełnoprawnym księdzem
Ma żonę i dziecko. Dzięki papieżowi został pełnoprawnym księdzem
Szukają pracownicy do lodziarni. Wymagania oburzyły internautów
Szukają pracownicy do lodziarni. Wymagania oburzyły internautów
Właśnie go pochowano. Te pięć sukni Valentino przejdzie do historii
Właśnie go pochowano. Te pięć sukni Valentino przejdzie do historii
Rzuciła aktorstwo. Wiadomo, z czego dziś żyje
Rzuciła aktorstwo. Wiadomo, z czego dziś żyje
Włóż do kopca i zakop. Zapomnisz o kretach na długie miesiące
Włóż do kopca i zakop. Zapomnisz o kretach na długie miesiące
Pokazała paznokcie. Nosi manicure w stylu clean girl
Pokazała paznokcie. Nosi manicure w stylu clean girl
Dostał od ojca zegarek za 800 tys zł. Tak się nim chwalił
Dostał od ojca zegarek za 800 tys zł. Tak się nim chwalił
Horoskop dzienny na jutro - sobota 24 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - sobota 24 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Jedz bez obaw o rtęć. W Polsce trudno o zdrowszą rybę
Jedz bez obaw o rtęć. W Polsce trudno o zdrowszą rybę