Minimalistka *Masz złote serce i ogromne poczucie odpowiedzialności za innych, ale o siebie nie troszczysz się wystarczająco. Szkoda ci czasu na celebrowanie spraw związanych z jedzeniem. *Twoje menu składa się głównie z dań gotowych do podgrzania w mikrofalówce. Domowe posiłki zjadasz rzadko lub wcale. Co gorsza, najczęściej sięgasz po produkty wysokokaloryczne. Bywa, że tygodniami stołujesz się w McDonaldzie czy KFC, przez co twoje posiłki są bardzo niezdrowe i monotonne.
Rady dla ciebie - Zastąp swój zwyczajowy zestaw, składający się z WieśMaca, dużych frytek i coli, zwykłym hamburgerem bez majonezu i wodą mineralną – ustrzeżesz się setek kalorii, nie odmawiając sobie rzeczy, które lubisz.
- Z mrożonek wybieraj te, które mają najmniejszą liczbę kalorii. Czytaj i porównuj etykiety!
- Wystrzegaj się wszystkiego, co smażone, sosów na bazie śmietany i słodkich napojów.
- Zacznij gotować proste dania w domu. Przyrządzenie kurczaka z rusztu czy grillowanych warzyw nie kosztuje wiele zachodu, a dzięki domowym posiłkom będziesz lepiej panowała nad swoją dietą.
* Zagorzały mięsożerca Jesteś typem luzaka, niechętnie poddajesz się ograniczeniom. Dlatego zwykle pałaszujesz to, na co masz ochotę i nie przejmujesz się zaleceniami dietetyków. *Problem w tym, że najbardziej lubisz mięsko z ziemniakami. Poza szklaneczką soku owocowego od czasu do czasu czy też ogórkiem, wybierasz jedzenie bogate w białko i tłuszcze. Nie gardzisz również pieczywem i deserami. A to sprawia, że tyjesz!
Rady dla ciebie - Staraj się jeść pięć porcji warzyw i owoców dziennie. Przemycaj je do każdego posiłku – np. garść śliwek dodaj do pieczeni, a pomidora do kanapki.
- Owoce i warzywa staraj się podawać w najbardziej apetyczny sposób – np. udekoruj talerz plasterkami jabłek z czerwoną i zieloną skórką.
- Komponuj na talerzu całą gamę kolorów z owoców i warzyw. Połącz np. zieloną paprykę z czerwonym pomidorem i żółtym kabaczkiem. Pamiętaj, im więcej barw, tym zdrowsze i bardziej intensywne odchudzanie!
- Choć raz w tygodniu jedz bezmięsne posiłki. Kotlet sojowy z sałatką przybraną kiełkami fasoli to doskonały pomysł na obiad!
* Zestresowany łasuch Wyolbrzymiasz problemy, wszystkim się przejmujesz. Tym, co skutecznie poprawia ci samopoczucie, jest jedzenie. Dlatego *w chwilach stresu stale coś podjadasz. Szykujesz np. kanapki, żeby rozładować napięcie w pracy, albo chrupiesz dropsy, gdy jest ci smutno. Nawet sam zapach jakiegoś jedzenia wywołuje w tobie niepohamowany odruch sięgnięcia po nie. Efekt? Twoja waga rośnie.* Rady dla ciebie - Zacznij prowadzić dziennik, w którym będziesz notować co, kiedy i ile jesz w ciągu każdej doby.* Dzięki temu nawet najmniejszy okruszek jedzenia nie przejdzie przez twoje usta niezauważony.
- Sprawdź, co prowadzi cię do zguby. Słone paluszki stale leżące na twoim biurku? Usuń je!
- Kiedy poczujesz ochotę na jedzenie, zastanów się, czy naprawdę jesteś głodna. Nie masz pewności? Zajmij się czymś innym, np. przejrzyj gazetę. Jeśli potem nadal będziesz myśleć o jedzeniu, możesz coś przekąsić.
*- Jeśli codziennie odwiedzasz tę samą cukiernię, bo mijasz ją po drodze z pracy, wracaj do domu inną drogą. *
Uwaga! Więcej wskazówek na temat skutecznej kontroli wagi znajdziesz
w książce R. i N. Kushner „Dieta osobowości według dr. Kushnera”, wyd. Pandora.