Gdy kobieta ma kochanka
Nie jest wcale taką rzadkością, że to kobieta znajduje sobie kochanka. Badania przeprowadzone przez polskich seksuologów i opublikowane w marcu 2007 roku pokazują, że niewierność ma na sumieniu 16 procent kobiet.
Gdy kobieta ma kochanka
Nie jest wcale taką rzadkością, że to kobieta znajduje sobie kochanka. Badania przeprowadzone przez polskich seksuologów i opublikowane w marcu 2007 roku pokazują, że niewierność ma na sumieniu 16 procent kobiet.
Gdy kobieta ma kochanka
Po dziewięciu latach małżeństwa Joli i Marka, w ich życie weszła rutyna. Ulotniło się gdzieś to romantyczne uczucie, które iskrzyło, gdy się poznali, trwało w okresie narzeczeństwa i tliło się ślubie. Pojawiła się Zosia, pierwsza córka, po dwóch latach Michałek. Jola więcej czasu poświęcała dzieciom i oddalała się od męża, który zaczynał tracić zainteresowanie i nią i dziećmi, a oddawał się częściej oglądaniu telewizji.
Gdy kobieta ma kochanka
Jola zauważyła, że się nieco zaniedbała przy dzieciach.. - Zaczęła chodzić do częściej do kosmetyczki, kupiła karnet na siłownię i na basen. Po kilku wizytach na sali do ćwiczeń z atlasami, zauważyła, że jeden z mężczyzn się jej przygląda natarczywie. W końcu zagadnął do niej i dała się namówić na kawę. Wszystko to miało aurę tajemniczości, niewiadomej tego, co się wydarzy. Andrzej, mój obecny kochanek, potrafił mnie zaskakiwać. Największe wrażenie wywarł na mnie tym, że w dniu moich urodzin przysłał mi do pracy bukiet róż. Wszyscy sądzili, że dostałam je od męża, tymczasem Marek zapomniał o moim święcie. Tym chyba Andrzej mnie skruszył i poszliśmy do łóżka. Było fantastycznie
Gdy kobieta ma kochanka
Monika Zabokrzycka, psycholog, komentuje: - O mężczyznach stereotypowo się myśli, że znalazł ładniejszą, młodszą, miała te cechy, których już dawno przestał widzieć u partnerki. W zdradzie kobiet upatruje się bardziej złożonych przyczyn, ale tak naprawdę można je sprowadzić do tego samego – poszukiwania u kochanka tego, czego nie znajdujemy u obecnego partnera i o co nie chce się nam już więcej walczyć.
Gdy kobieta ma kochanka
Czy małżeństwo Joli walczyło o to, żeby w jej związek wróciła dawna czułość, troska i zainteresowanie partnerem? - Chyba nie. Przeszliśmy do porządku dziennego nad tym, co się dzieje. Udawaliśmy, że nic się nie stało z naszym życiem takiego, żeby wymagało to naprawy. Tak, jakbyśmy uznali, że tak po prostu ma być. – opowiada Jola.
Gdy kobieta ma kochanka
Jej romans z Andrzejem trwał pół roku. Spędzaliśmy ze sobą cudowne chwile. Rozwiódł się z żoną i mieszkał sam, więc zamiast na siłowni, zaczęliśmy się spotykać u niego. Dzięki temu, gdy wychodziłam wieczorem z domu, Marek nie domyślał się niczego. Czasem w ciągu dnia umawialiśmy się na lunch, albo na mieście, albo jechaliśmy do jego mieszkania. Kilka razy zdarzyło mi się okłamać męża, że jadę na szkolenie na weekend z pracy, a tymczasem, wyjeżdżaliśmy razem z Andrzejem za miasto.
Gdy kobieta ma kochanka
Jola w końcu zaczęła się bać, że mąż się dowie w jakiś sposób o wszystkim. Starała się być ostrożna. Kasowała wszystkie SMSy i rejestry połączeń telefonicznych w komórce, zabroniła Andrzejowi kontaktowania się z nią wieczorami, aby Marek nie nabrał żadnych podejrzeń. A
Gdy kobieta ma kochanka
W końcu nadszedł moment, w którym uświadomiła sobie, że długo tak nie uda się tego utrzymać w tajemnicy nadszedł, gdy pewnego wieczoru miała iść na zebranie do szkoły do Zosi i zapomniała o nim, a poszła spotkać z Andrzejem. Miała szczęście, że gdy wróciła do domu i jedna z zaprzyjaźnionych mam ze szkoły córki zadzwoniła na domowy telefon zapytać, czemu nie było jej na zebraniu. - Gdyby Marek odebrał wtedy to połączenie, nie wiem, co bym mu powiedziała. Bo wcześniej na jego pytanie, jak było na zebraniu, odpowiedziałam, że wszystko w porządku, mimo, że dopiero wówczas przypomniałam sobie, że miałam na nie pójść. Poczułam się fatalnie. Dotarło do mnie wreszcie, że oszukuję własną rodzinę, własne dzieci i męża – może nie najlepszego, może mało romantycznego, ale oddanego.
Gdy kobieta ma kochanka
Następnego dnia z ciężkim sercem powiedziałam Andrzejowi, że musimy to zakończyć. Nie było mi łatwo zrezygnować, bo dał mi poryw energii i odczuć, których dawno nie zaznałam, ale musiałam dokonać wyboru, bo wiem, że kiedyś by się to i tak wydało.
Gdy kobieta ma kochanka
Bardzo dobrze się stało, że Jola potrafiła wybrać. – mówi Monika Zabokrzycka – Wiele osób tkwi w podwójnym życiu oszukując zarówno dotychczasowego partnera – że ich wspólne życie toczy się normalnym rytmem, jak i tego nowego – że kiedyś być może podejmie się decyzję o rozstaniu z poprzednim. Skutki są opłakane dla wszystkich osób tkwiących w takim trójkącie, a także dla dzieci. Czasem to dzięki nim udaje się zerwać romans, bo tak jak stało się u Joli – przychodzą wyrzuty sumienia i odzywa się odpowiedzialność za ich los.
Gdy kobieta ma kochanka
Andrzej początkowo chciał walczyć o ten dobrze rozwijający się romans. Może liczył na więcej, ale Jola twardo postawiła warunki, że znajomość musi się zakończyć. I dał za wygraną. - Skoncentrowałam się na rodzinie: dzieciach i Marku. Zaczęłam z nim powoli rozmawiać o tym, że nasze życie zmieniło się w nudne i brakuje w nim wzajemnego zainteresowania. Że przestaliśmy razem chodzić do kina, czy na imprezy, wyjeżdżać na weekendy, że nasze życie seksualne jest sztampowe. Zgadzał się ze mną i zaczęliśmy to zmieniać – częściej wychodzić z domu, zatrudniliśmy opiekunkę do dzieci, żeby wieczorami mogła z nimi zostać, gdy wychodzimy. Pojawiło się w domu więcej rozmów i śmiechu. W sypialni zaczęłam nosić seksowną bieliznę, którą kupiłam, żeby podobać się Andrzejowi.
Gdy kobieta ma kochanka
To poprawiło jakość naszych zbliżeń. Ucieszyłam się, gdy powiedział, że zauważył, że zaczęłam lepiej wyglądać – choć nie chcę się przekonać, jak by zareagował, gdyby się kiedykolwiek dowiedział, że ta zmiana nastąpiła dlatego, że chciałam się podobać mojemu kochankowi. Przenigdy mu tego nie powiem. Nie chcę zniszczyć tego, co mam. Natomiast zawsze będę wdzięczna Andrzejowi za romans, który mieliśmy, bo dzięki niemu złapałam wiatr w żagle. Nabrałam sił, by budować szczęście tam, gdzie ono mogło być zawsze, ale miesiące i lata szarej codzienności je nadwątliły.