Blisko ludziKampania strachu nie pomaga matkom

Kampania strachu nie pomaga matkom

Kampania strachu nie pomaga matkom

17.09.2010 14:53, aktual.: 17.09.2010 17:55

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Australijscy naukowcy podjęli się przebadania brytyjskich matek w celu odkrycia, czy wzbudzanie w nich poczucia winy może zmotywować ich do karmienia piersią zamiast butelką - informuje EurekAlert.

Australijscy naukowcy podjęli się przebadania brytyjskich matek w celu odkrycia, czy wzbudzanie w nich poczucia winy może zmotywować ich do karmienia piersią zamiast butelką - informuje EurekAlert. Prowadzący badania Queensland University of Technology jest liderem w badaniach nad karmieniem piersią. Już wcześniej przeprowadził tego typu analizy w Australii i Stanach Zjednoczonych.

Z ich badań wynika, że często wzbudzano w kobietach poczucie winy, że nie karmiły piersią swoich dzieci, podczas gdy bardziej efektywną zachętą do tych czynności może być zwyczajne wsparcie.
Lider zespołu badawczego, Joy Parkinson, twierdzi, że badanie przeprowadzone wśród 1400 kobiet w Australii i Stanach Zjednoczonych ujawniło, że wsparcie i zachęcenie ze strony rodziny oraz przyjaciół, bardziej niż zachęty specjalistów, mogą pomóc podnieść wskaźniki karmienia piersią.

- Wskaźniki karmienia piersią w krajach rozwiniętych, takich jak Wielka Brytania, Australia, czy USA są zazwyczaj niższe niż cele stawiane przez Światową Organizację Zdrowia - dodaje Parkinson.

Według Parkinson kobiety zrozumiały, że karmienie piersią jest dobre dla ich dzieci. Potrzebują jednak odpowiednich narzędzi, które pomogą im dłużej karmić w ten sposób. Podkreśla jednak, że czynność ta wcale nie jest prostym zadaniem.

Parkinson dodaje, że rządy i zwolennicy karmienia piersią na całym świecie mają tendencje do skupiania się na kampanii strachu i poprzez poczucie winy próbują popchnąć kobiety do karmienia piersią. Ten sposób przekazywania informacji okazuje się jednak nie podnosić wskaźników.

Źródło artykułu:PAP
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (6)