Krewki chef ma problemy

To był ciężki rok dla Gordona Ramsaya. Prawie zbankrutował, musiał publicznie tłumaczyć się ze swoich domniemanych romansów, a goście jego lokali wystawili im fatalną cenzurkę.

Obraz
Źródło zdjęć: © ONS.pl

- Kiedy wydajesz £500 na garnitur od Armaniego i jesteś z niego zadowolony, to nie pytasz ekspedientki czy szył go sam Georgio!

Obraz
© (fot. ONS)

Tak zareagował ostatnio Gordon Ramsay, słynny telewizyjny szef i uznany brytyjski restaurator, kiedy w programie BBC zapytano się go, czy wciąż jeszcze sam przygotowuje posiłki w niektórych ze swoich lokali.

A kiedy gospodarz programu postanowił brnąć dalej w dyskusję z temperamentnym kucharzem (swoją drogą odważny z niego człowiek...), Gordon nie wytrzymał.
- Mam 42 lata. Przy kuchence spędziłem 21 lat, chcę teraz życia poza kuchnią, przykro mi – stwierdził zirytowany. A na koniec dodał: - A może wyplolerować ci buty?
Jedno trzeba Gordonowi przyznać. Jak się wścieka to widowiskowo i nikogo wtedy nie oszczędza...

A ostatnio ma wiele powodów do złości. Jeden z największych nerwusów w świecie telewizji wiele doświadczył w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Oskarżono go o zdradę małżeńską, o to że zaniża standardy w swoich restauracjach i że wymyśla kosmiczne ceny dla zwykłych mrożonek. A do tego jego biznes doświadczył na własnej skórze co oznacza magiczne słowo „kryzys”. Sporo jak na jeden rok.

Zaczęło się z hukiem. Pod koniec 2008 roku tabloid „News of the World” opublikował wyznania niejakiej Sary Symonds, autorki książki o znaczącym tytule “Having An Affair? A Handbook For The Other Woman”. Sarah twierdziła, że przez około 7 lat miała sekretny romans z Ramsayem i że wcześniej był on związany z dwoma innymi paniami.

Obraz
© (fot. Eastnews)

Gordon zapewnia, że od 13 lat jest przykładnym mężem i ojcem, zrozumiałe więc, że podobne doniesienia wyprowadziły go z równowagi. Zaprzeczył im oficjalnie podczas programu BBC.

Wkrótce, w kwietniu 2009, na czołówki gazet trafiła kolejna sprawa związana z mistrzem kuchni. Okazało się, że część posiłków podawanych w niektórych z jego lokali, szczególnie tzw. gastropubach, powstaje z przygotowywanych wcześniej mrożonek. Gastropub to połączenie pubu i restauracji, gdzie - w przeciwieństwie do zwykłych pubów - serwowane są wysokiej jakości posiłki. W sumie nie jest to wielka zbrodnia, raczej standard w wielu miejscach, ale Gordon sam zawsze podkreślał, jaką wagę przywiązuje do świeżych produktów.

Rok wcześniej w jednym z wywiadów powiedział: - Jedynym sposobem na zagwarantowanie potrawie wspaniałego smaku jest wykorzystanie świeżych składników, nie rozumiem jak ludzie mogą ignorować świeże jedzenie. Tam jest cały smak, jakość i zbrodnią jest nie korzystanie z tego.

Tę „zbrodnię” tłumaczył potem rzecznik Ramsaya, który twierdził, że tak dzieje się tylko w przypadku tych spośród jego lokali, które mają ograniczoną przestrzeń kuchenną, czyli przede wszystkim w pubach. Niby wszystko zrozumiałe, ale ludzi najbardziej denerwował nie fakt, że podawano im posiłki przygotowane z półproduktów, tylko, że za mrożonki wciąż płacili majątek...

No właśnie. Ceny. To był kolejny zarzut wobec działalności krewkiego chefa.
W szanowanym przewodniku „Harden's London Restaurants”, na który składają się opinie ponad 8 tysięcy klientów, restauracje Ramsaya uznane zostały za rozczarowujące i zbyt drogie. Tylko jedno miejsce, którego jest właścicielem, włoska restuaracja Murano, pochwalona zostało za proste, pięknie przyrządzone potrawy i uznana za najlepszy, nowy lokal w Londynie. Z resztą restauracji goście obeszli się okrutnie.

Co na to mistrz? Znów przekazał pałeczkę swojemu rzecznikowi. „Gordon zdaje sobie sprawę z zawartości ostatniego przewodnika Hardena” brzmiał suchy komunikat.

Wcześniej Ramsaya pominięto podczas rozdawania prestiżowych San Pellegrino World's 50 Best Restaurants Awards. To także był cios.
No i jeszcze kryzys.

Po miesiącach plotek i spekulacji chef przyznał w końcu, że w pewnym momencie musiał zmierzyć się z perspektywą bankructwa jako restaurator. Jego dochody spadły nagle z 3 milionów funtów do 400 tysięcy! Żeby utrzymać jakoś biznes, Gordon wspólnie z teściem wpompowali w przedsięwzięcia własne pieniądze, około 5 milionów funtów. Telewizyjna gwiazda musiała sprzedać swoje piękne, srebrne Ferrari, zastanawiała się również nad sprzedażą londyńskiego domu. Oszczędności dotknęły także personel, liczba zatrudnionych w jego lokalach skurczyła się o 15 procent.

- Cały przemysł restauratorski stał się zdecydowanie zbyt arogancki, nie liczono się już z klientami, ludzie zapomnieli, że klient to król – wyznał potem skruszony. – A klienci po prostu zniknęli. A ci, którzy przychodzili do restauracji nie pili już wina. Wszyscy pili kranówkę.
- To był mój osobisty koszmar – podsumował kucharz, znany m.in. z programu... „Kuchenne koszmary”.

Ostatnio chef musiał także zrezygnować z przynawania swojego stypendium. Gordon Ramsay Scholarship uruchomione zostało w 2001 roku, nagradzano nim najzdolniejszych, młodych kucharzy pracujących w cateringu lub uczących się w szkołach gastronomicznych. Kilkoro z nich to obecnie szefowie kuchni w renomowanych restauracjach. Zdobywcy stypendium mieli okazję pracować w lokalach Ramsaya, dostawali także 5 tysięcy funtów i samochód. W tym roku nikt z tych luksusów nie skorzysta...

Jednak całkowita zagłada królestwu Ramsaya nie grozi. W końcu w zeszłym roku uznano go za najlepiej zarabiającego szefa kuchni na świecie.

Okazało się, że jego roczne dochody wynoszą 15 mln funtów! Za jeden odcinek amerykańskich edycji swoich programów („Hell's Kitchen” i „Kitchen Nightmares”) otrzymuje ćwierć miliona dolarów. Honorarium za jedną książkę kucharską wynosi milion funtów (według kontraktu pisze dwie rocznie). Jego kontrakt z Channel 4, który kończy się dopiero w 2011 roku, przynosi mu 2 miliony funtów rocznie.
Tak, temu panu bieda z pewnością nie grozi…

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
"Wyłam z rozpaczy". Natalia Niemen wspomina śmierć ojca
"Wyłam z rozpaczy". Natalia Niemen wspomina śmierć ojca
Ma polskie korzenie. "Lubię przedstawiać się jako Polak"
Ma polskie korzenie. "Lubię przedstawiać się jako Polak"
Z żoną przeżył 50 lat. Przejmujące, co powiedział, gdy umarła
Z żoną przeżył 50 lat. Przejmujące, co powiedział, gdy umarła
To jego trzecia żona. Ulżyło mu, gdy dowiedział się, ile ma lat
To jego trzecia żona. Ulżyło mu, gdy dowiedział się, ile ma lat
Właściciele grożą eksmisją. Sterta śmieci rośnie koło jej domu
Właściciele grożą eksmisją. Sterta śmieci rośnie koło jej domu
Rozwiódł się z Samusionek. Nie każdy wie, z kim żyje dziś
Rozwiódł się z Samusionek. Nie każdy wie, z kim żyje dziś
Skąd bierze się zapach starszych ludzi? Naukowcy ustalili jego źródło
Skąd bierze się zapach starszych ludzi? Naukowcy ustalili jego źródło
Udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci męża. "Wydobywam się na powierzchnię"
Udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci męża. "Wydobywam się na powierzchnię"
Na twoim ciele pojawiły się "rubinki"? To może być sygnał alarmowy
Na twoim ciele pojawiły się "rubinki"? To może być sygnał alarmowy
240 tys. zł to dopiero początek. Koszty leczenia zwalają z nóg
240 tys. zł to dopiero początek. Koszty leczenia zwalają z nóg
Psychoterapeutka o Martyniuku. Tak podsumowała jego wybryki
Psychoterapeutka o Martyniuku. Tak podsumowała jego wybryki
Jest Irańczykiem. Mówi, czego uczyli go o Polsce w szkole
Jest Irańczykiem. Mówi, czego uczyli go o Polsce w szkole
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟