Przestali otwierać drzwi. Mirella znów żyje w zamknięciu
Cała Polska z uwagą śledziła losy 43-letniej Mirelli ze Świętochłowic. Kobieta, kiedy skończyła 15 lat, zapadła się pod ziemię: nie pojawiła się więcej w szkole, nie spotkała się ze znajomymi. W sądzie pojawił się wniosek o umieszczenie jej w domu pomocy społecznej.