Blisko ludziSyndrom stresu pourlopowego

Syndrom stresu pourlopowego

Syndrom stresu pourlopowego

07.09.2007 11:37, aktual.: 28.05.2010 15:09

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Przejście od stanu błogiego relaksu wakacyjnego do codziennej rutyny zawodowej może wywołać syndromy stresu pourlopowego. Jak sobie z nimi poradzić?

Przejście od stanu błogiego relaksu wakacyjnego do codziennej rutyny zawodowej może wywołać syndromy stresu pourlopowego. Jak sobie z nimi poradzić?

Wracasz z wakacji. Wchodzisz do biura, siadasz za biurkiem, zaczynasz sprawdzać pocztę, przeglądasz papiery i… czujesz, że nic Ci się chce i na nic nie masz siły. Czujesz brak motywacji i chęci do pracy. Jak to możliwe? pytasz sam siebie, przecież byłem na urlopie? Spokojnie to normalne zjawisko stresu pourlopowego i choć przykre to na szczęście krótkotrwałe.

Powrót do pracy po wakacjach to gwałtowny szok dla organizmu. Niektórzy wręcz nie lubią urlopów, bo z pierwszym dniem w pracy dopada ich stres, niezadowolenie, rozdrażnienie i zmęczenie równe temu, które odczuwali przed urlopem. Psycholodzy przekonują jednak, że adaptacja do codziennych obowiązków nie musi być bolesna. Stres pourlopowy pojawia się tuż po powrocie z wakacji i jest szczególnie uciążliwy wtedy, gdy wakacje były za krótkie i nasz organizm nie zdołał efektywnie wypocząć.

Dlaczego dopada na stres pourlopowy?

Pracując, spinamy nasz organizm, jesteśmy na „wysokich obrotach”, natomiast podczas urlopu napięcie schodzi, czujemy się zrelaksowani i odprężeni. Stąd, nagły powrót do pracy po dwóch czy trzech tygodniach wypoczynku, może okazać się przykrym doświadczeniem.
Nie jest prawdą, że po urlopie menedżerowie od razu z nowymi siłami przystępują do pracy i ochoczo zabierają się za czekające ich zadania. Po urlopie „Niełatwo o entuzjazm i przestawienie się na tryb pracy. Po wakacjach zawsze pojawia się problem adaptacji do innego stylu życia”– tłumaczy zastępca dyrektora generalnego jednej z firm. „W pracy oczekuje się od nas aktywności, błyskotliwości i konkretnych rezultatów, bo przecież jesteśmy młodzi, wiec powinniśmy być efektywni przez cały czas. Od razu po urlopie nie jesteśmy jednak w stanie pracować na wysokich obrotach, potrzebujemy trochę czasu na adaptację” dodaje młody menedżer z innej korporacji.

Stres pourlopowy a sprawowane funkcje zawodowe.

Menedżerowie najwyższego szczebla w dużych firmach nie mają możliwości długiego odpoczynku. Często żeby nie zakłócać procesu zarządzania, na urlop idą dopiero po wypełnieniu ważnych zadań lub po zakończeniu cyklu ważnych projektów. Często ich urlop trwa do 10 dni, ale nawet wtedy trzymają „rękę na pulsie” i kontaktują się ze swoimi podwładnymi telefonicznie lub przez pocztę elektroniczną. Top menedżerowie nie potrzebują więc czasu na „wyhamowanie” po urlopie i na adaptacje do warunków pracy. Natomiast młodsi menedżerowie średniego szczebla i pracownicy niższych szczebli, potrzebują na to około kilku dni. „Jeszcze w niedzielę leżałem na plaży, a już w poniedziałek siedziałem przed komputerem i czułem się jakbym dostał obuchem w głowę” opisuje swój powrót do pracy szef firmy informatycznej.

Okazuje się, że pomimo braku opisu, w podręcznikach medycyny, zjawiska „stresu pourlopowego” dopiero po kilku dniach od urlopu, osiągamy wcześniejszy poziom wydajności i aktywności zawodowej. Stres pourlopowy to przejście od stanu błogiego relaksu do codziennej rutyny. Nerwowość, drażliwość, kłopoty ze snem, przygnębienie, zmęczenie to objawy nagłego przejścia z urlopu do środowiska pracy. Urlop pozwala naładować nasze akumulatory, ale efektywni i z nowymi pomysłami do pracy stajemy się gotowi dopiero po 3-4 dniach od urlopu. Nie unikniemy zupełnie nieprzyjemnych efektów powrotu z wypoczynku do pracy, ale możemy złagodzić czas adaptacji.

Jak zapobiegać?

Przede wszystkim ważne jest odpowiednie zaplanowanie urlopu. Nie warto czekać z wyznaczaniem urlopu do ostatniej chwili. Warto zadać sobie pytanie „Kiedy i jak chcemy spędzać nasz urlop?” np.: podczas gorącego sierpnia na tłocznej plaży wysp Haiti czy wolimy chłodniejszy czerwiec na łódkach na Mazurach? Generalna zasada dotycząca planowania urlopów brzmi „Rób to, co lubisz”. Zwiedzanie, egzotyczna wyspa, ekskluzywny hotel, nieustająca impreza ze znajomymi, wakacje pod namiotem lub wyprawa rowerowa – to różne formy spędzania urlopu. Każdy z nas odpoczywa inaczej, warto więc zaplanować wakacje wcześniej, uwzględniając nasze indywidualne potrzeby i zainteresowania.

Ludzie, którzy dużo pracują, szybko pną się po szczeblach kariery, a praca staje się powoli jednym sensem ich życia, powinni trzymać się zasady „Odpoczywaj, gdy jeszcze masz siłę”, bo praca po 12 godzin dziennie może doprowadzić do poważnych zaburzeń i chorób psychosomatycznych. Ciągły brak czasu na wypoczynek, powoduje wyczerpanie psychiczne, mniejszą efektywność i kreatywność w pracy oraz jest jednym z symptomów pracoholizmu. Jeśli decyzję o pójściu na urlop ciągle odwlekasz, bo uważasz, że: bez Ciebie Twój zespół będzie źle pracował, że coś lub ktoś zawali dany projekt, cała firma odczuje Twój brak w pracy itd. Warto wtedy powiedzieć sobie stop i dać sobie prawo do odpoczynku. Aby iść na urlop bez wyrzutów sumienia, zostaw po sobie porządek na biurku i w komputerze. Wyczyść stanowisko pracy z porozkładanych papierów, wyślij e-maile do pracowników i klientów, że wyjeżdżasz. To, czego nie zdążysz zrobić przed urlopem, oddaj innym czyli deleguj uprawnienia i ustal kto będzie Cię zastępował. Co z tego, że
wyjedziesz na urlop, skoro myślami będziesz w pracy?

Jaka powinna być długość urlopu?

Przeprowadzane współcześnie, badania z zakresu psychologii pracy, dowodzą, że co najmniej dwutygodniowy urlop w lecie jest niezbędny, żeby nasz organizm mógł naprawdę wypocząć i zregenerować siły na kolejne miesiące pracy. Dwa tygodnie to minimum, by nasz organizm przyzwyczaił się do wypoczynku i nowych warunków atmosferycznych w innej sferze klimatycznej. Pierwsze dni od momentu zakończenia pracy to czas na „wyhamowanie” czyli na adaptację i przestawienie naszego organizmu i psychiki z etapu aktywności zawodowej na etap urlopowy. Liczy się nie tylko długość urlopu, ale także sposób, w jaki go spędzamy. Dla menedżerów ważna jest zmiana dotychczasowego stylu życia, związanego z pracą, a także zmiana środowiska. Lepiej nie spędzać urlopu w domu, bo w domu zawsze znajdziemy „coś do roboty” np.: napisanie zaległego raportu, mały remont, odrobienie zaległości „w papierach” itd. „Wyjedź” to złota zasad dla tych menedżerów, którzy tym lepiej odpoczywają, im więcej kilometrów dzieli ich od biura.

Jak zminimalizować stres po urlopowy w pierwszych dniach pracy?

Po powrocie z urlopu ważne jest „wyhamowanie powakacyjne” czyli powrót do rzeczywistości, obowiązków i pracy. Człowiek źle znosi sytuację, kiedy po powrocie z wakacji od razu na drugi dzień musi rozpocząć pracę i rzucić się w wir obowiązków, zadań, spotkań z klientami. To szok dla organizmu. Dobrze jest stopniowo przestawiać organizm i naszą psychikę z etapu wypoczynku, relaksu na etap aktywności zawodowej. Są menedżerowie, którzy na kilka dni przed końcem urlopu, czują ściskanie w żołądku, stają się podirytowani i nerwowi. Podświadomie nasz organizm daje nam sygnały, że nie chce „wracać do rzeczywistości”. Ta myśl o zderzeniu się z codziennymi obowiązkami przytłacza nie jednego z nas w ostatnim dniu urlopu.

Co więc robić by osłabić „stres pourlopowy”?
Oto kilka praktycznych wskazówek.
· Nie przychodź do pracy prosto z urlopu.
· Weź dodatkowy wolny dzień lub wróć z wakacji w sobotę.
· Dodatkowy wolny dzień pozwala spokojnie rozpakować walizki, poleniuchować, oswoić się z miastem i czekającymi obowiązkami.
· Zamiast rzucać się od razu w wir obowiązków, pogadaj przez chwilę z kolegami o ostatnich wydarzeniach w firmie, wymienić wrażenia z wakacji, a później na spokojnie sprawdź pocztę i uporządkuj sprawy od najważniejszych do mniej istotnych.
· Najlepiej jeśli pierwszego dnia w pracy zajmiesz się czymś prostym i niewymagającym dużej koncentracji uwagi np.: porządkowaniem papierów zalegającym na naszym biurku, przeglądaniem notatnika w celu przypomnienia sobie, co działo się przed urlopem.
· Daj sobie czas na powrót do pracy na normalnych obrotach i zaakceptuj zjawisko stresu pourlopowego i towarzyszące mu uczucia takie jak: lekkie rozleniwienie, gorszy humor, spadek nastroju.
· Ustal listę tych najważniejszych spraw i na nich się skup.
· Wypoczywaj aktywnie po pracy np. basen, rower, spacery. Te aktywności pozwalają przedłużyć wakacje.
To jak odpoczywamy i ile czasu potrzebujemy na efektywny wypoczynek to kwestia indywidualnych potrzeb każdego z nas. Są tacy, którzy potrafią doskonale zregenerować siły w weekend, natomiast inni potrzebują dwóch tygodni. Pamiętajmy jednak, że brak urlopu nie jest receptą na uniknięcie stresu pourlopowego.

Izabela Kielczyk
Psycholog biznesu, coach wyższej kadry menadżerskiej. Współwłaściciel firmy szkoleniowej LABEL Sp. z o.o.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)