Tak próbują wymusić napiwek. Prawnik ostrzega klientów restauracji

Automatyczne doliczanie napiwków oraz sugerowanie wysokości dodatkowej opłaty staje się w polskich restauracjach coraz powszechniejszą praktyką, która budzi jednak spore kontrowersje prawne. Choć lokale coraz częściej próbują wprowadzać tzw. opłatę serwisową, eksperci ostrzegają, że brak wyraźnej informacji o dodatkowych kosztach w menu jest złamaniem przepisów i daje klientowi prawo do odmowy zapłaty.

Prawnik jasno o napiwkach w restauracjiPrawnik jasno o napiwkach w restauracji
Źródło zdjęć: © Getty Images
Patryk Latacz

Wizyty w polskich lokalach gastronomicznych coraz częściej kończą się konsternacją przy płaceniu rachunku, co wynika z próby wprowadzenia nowych standardów obsługi. Zjawisko to dostrzegli autorzy profilu "Prosto o Prawie", którzy w swoim wpisie na Facebooku zauważają niepokojącą tendencję.

"Sugeruje się klientom napiwek". Prawnik komentuje

"Coraz częściej w restauracjach można spotkać sugestie napiwków albo wręcz gotowe wyliczenia pokazujące klientowi, ile powinien dopłacić ponad cenę z menu. Mam wrażenie, że do Polski próbuje się przenosić pewien amerykański zwyczaj obowiązkowego napiwku, który w realiach polskiego prawa wygląda co najmniej bardzo wątpliwie" - czytamy. Ta próba przeszczepienia zachodnich wzorców często spotyka się z niezrozumieniem i oporem ze strony polskich konsumentów.

Nie tylko paragony grozy. Na to też trzeba uważać w restauracjach

Problem ten szczegółowo analizuje prawnik Michał Plewiński. W rozmowie z "Faktem" ekspert wskazuje na konkretne praktyki stosowane przez restauratorów, które stawiają gości w niekomfortowej sytuacji. Jak podkreśla: "Bardzo często w restauracjach czy innych lokalach gastronomicznych spotykamy się z sytuacją, w której wręcz sugeruje się klientom napiwek. Czasem pojawia się nawet propozycja automatycznego doliczenia dodatkowych 10 czy 20 proc., mimo że sam konsument takiego napiwku nie zaproponował".

Warto jednak rozróżnić dobrowolny napiwek od tzw. opłaty serwisowej, czyli doliczania do rachunku dodatkowych 5, 10 lub więcej procent za obsługę. Michał Plewiński wyjaśnia, że takie działanie jest zgodne z prawem tylko pod jednym kluczowym warunkiem - informacja o tym musi zostać wcześniej jasno przekazana klientowi, na przykład poprzez wyraźny zapis w menu.

Ukryty "napiwek". Prawnik mówi, kiedy nie trzeba płacić

Sytuacja komplikuje się, gdy restauracja próbuje ukryć te dodatkowe koszty do momentu wystawienia paragonu. Prawnik zaznacza, że jeśli klient dowiaduje się o opłacie dopiero po otrzymaniu rachunku, ma pełne prawo do interwencji. "W takiej sytuacji konsument ma prawo odmówić zapłaty za tę pozycję. Zgodnie z ustawą o informowaniu o cenach towarów i usług, informacja o cenie powinna zostać podana wcześniej, in sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości. Jeśli więc dopiero przy płaceniu okazuje się, że do rachunku doliczono dodatkową opłatę, klient może odmówić jej uiszczenia i domagać się rozliczenia usługi po cenie wcześniej przedstawionej" - tłumaczy wprost ekspert.

Przepisy te mają chronić gości przed ukrytymi kosztami i zmuszać przedsiębiorców do pełnej transparentności. Niestosowanie się do tych wymogów może być dla właścicieli lokali bardzo kosztowne, ponieważ za naruszenie obowiązków informacyjnych grożą surowe sankcje finansowe. Za tego typu naruszenia prawa restauratorowi może grozić kara do 20 tysięcy złotych, a w przypadku powtarzających się zaniedbań kwota ta może wzrosnąć nawet do 40 tysięcy złotych. Obowiązek umieszczania cen potraw i usług w widocznym miejscu, na przykład przy ladzie lub w karcie dań, wynika bezpośrednio z ustawy oraz rozporządzenia ministra rozwoju i technologii.

Ostatecznie należy pamiętać, że napiwki są wyłącznie formą dobrowolnej wdzięczności, którą możemy okazać, jeśli uznamy, że obsługa stworzyła wyjątkową atmosferę. Jak podsumowuje Michał Plewiński, nie istnieje żaden przepis, który nakazywałby dawanie napiwków zawsze i wszędzie.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY