Zmory współczesnej Polki
Czas, pracodawca, pieniądze czy mąż - najwięksi wrogowie kobiety?
Czas
Tradycyjny, patriarchalny model rodziny przestaje istnieć. Współczesność narzuca nowe role mężczyźnie, który nie wstydzi się już sprzątać i niańczyć, oraz kobiecie - jednocześnie występującej w roli matki i opiekunki, żony i kochanki. Największym wrogiem współczesnej kobiety jest czas - łączenie obowiązków domowych i zawodowych nie należy do najłatwiejszych zadań.
Pracodawca
Zwłaszcza, że tendencje na rynku pracy nie pozwalają młodej mamie rozwinąć skrzydeł. Z badań wynika, że 48% młodych matek ma trudności ze znalezieniem pracy. Jeśli już ją znajdzie, okazuje się, że zarobi średnio o 35% mniej, niż mężczyzna na tym samym stanowisku.
Koszt
Dziecko kosztuje. Im większe, tym większe ma potrzeby i większy jest koszt jego utrzymania. Po urodzeniu dziecka, rodzice na start wydają ok. 1-2 tys. zł, ale również 5 i 6 tys. zł. Nie liczymy oczywiście kosztów, np. wózka, którego ceny wahają się średnio od 400 do 2000 zł.
Obowiązki
Karmienie i pielęgnacja dziecka, a oprócz tego obowiązki domowe, jak pranie, sprzątanie, prasowanie, gotowanie. I oczywiście praca, które też nie może czekać. Z badań wynika jednak, że z pomocą młodym mamom przychodzą ojcowie - 41% z nas wyznaje, że najbardziej odpowiednim modelem małżeństwa jest model partnerski, w którym małżonkowie pracują i po równo dzielą się wszystkimi obowiązkami.
Mąż-dziecko
Chyba, że ojciec dziecka sam jest dużym dzieckiem. Nie ma nic gorszego, jak mężczyzna, który przez wiele lat pozostawał pod troskliwą opieką matki i nie nauczył się, jak przygotować choćby jajecznicę lub jak przyszyć sobie guzik. On nie tylko nie pomoże ci opiekować się dzieckiem, ale sam będzie wymagał "opieki".
Chwila dla siebie, której brak
Nie należy traktować macierzyństwa, jako przykrego obowiązku, który ogranicza, wykańcza i zabiera wolność. Jeśli kobieta wychodzi z takiego założenia, plany macierzyńskie powinna odłożyć na później. Ważne, aby znaleźć złoty środek - troskliwie opiekować się maleństwem, nie zapominając o sobie - w ciągłej pogoni za dobrem dziecka, nie można zapominać o chwili dla siebie.
Lęk o przyszłość
Ciągła obawa o przyszłość dziecka potrafi skutecznie uprzykrzyć życie. Ciągłe wybieganie w przyszłość i zamartwianie się, czy dziecko znajdzie przyjaciół w przedszkolu, podczas gdy ono wciąż jeszcze leży w łóżeczku, do niczego nie prowadzi.
Chroniczne zmęczenie
Ciągłe zmęczenie jest jednym z najgorszych wrogów matki. życie w stresie, wysiłek ponad miarę i nieprawidłowa dieta mogą sprawić, że troskliwa matka narazi się na poważne problemy zdrowotne - w tym również natury emocjonalnej (nerwice, depresje). I w efekcie, sama będzie potrzebowała opieki.
Uczucia na bocznym torze
Kiedy pojawia się dziecko, uczucia rodziców względem siebie schodzą na dalszy plan i stanowią tło dla miłości macierzyńskiej. To błąd - właśnie wówczas miłość należy ostrożnie pielęgnować i nie zapominać, że nie tylko maluch ma potrzeby.
Domowy chaos
Wiele świeżo upieczonych matek mówi o chaosie, który wdarł się w ich życie po urodzeniu dziecka. Oczekiwały stabilizacji i porządku, tymczasem, nawał obowiązków i nowych zadań przerósł je i sprawy wymknęły im się spod kontroli. Niestety, większość z nas na forum mówi jedynie o urokach macierzyństwa, nie wspominając na forum o trudach, jakie ze sobą niesie. To powoduje, że matka, która odczuwa zmęczenie i czasami ma wszystkiego dość, uważa, że coś jest z nią nie tak. Jest natomiast, odwrotnie. Jeśli odczuwasz nie tylko miłość, ale czasem irytację i złość, to znaczy, że wszystko z tobą w porządku.