Tak wygląda po zrzuceniu kilkunastu kg. "Ósmy cud świata"
Aneta Zając przeszła spektakularną metamorfozę, która przyciągnęła uwagę fanów. Aktorka w ostatnich miesiącach schudła kilkanaście kilogramów, zmieniła nawyki żywieniowe i wprowadziła regularną aktywność fizyczną do swojego życia.
W tym artykule:
Aneta Zając od początku kariery związana jest głównie z telewizją i teatrem. Popularność przyniosły jej role w serialach, takich jak "Pierwsza miłość" i "Barwy szczęścia", a także występy w teatrze, gdzie wielokrotnie wcielała się w różnorodne postacie dramatyczne i komediowe.
Przez wiele lat była związana z aktorem Mikołajem Krawczykiem, którego poznała na planie "Pierwszej miłości", a owocem ich związku są dwaj synowie, bliźniacy Robert i Michał. Związek z aktorem zakończył się w 2012 roku, a po rozstaniu Zając skupiła się na wychowywaniu dzieci i rozwijaniu kariery aktorskiej. Niedawno zaskoczyła fanów spektakularną metamorfozą.
Aneta Zając zdradza sekrety diety i utrzymania formy w zimowe miesiące
Nowa sylwetka Anety Zając
Aktorka w jednym z postów na Instagramie podzieliła się osobistymi przemyśleniami dotyczącymi metamorfozy, którą niedawno przeszła. Przyznała, że jeszcze kilkanaście miesięcy temu trudno było jej wyobrazić sobie taką zmianę i osiągnięcie obecnej formy.
"Na początku nie poznałam tej osoby z drugiego, trzeciego i czwartego zdjęcia. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że to ja. Pokazałam te zdjęcia bliskim. Też mieli wątpliwości. 'Przecież ty tak nie wyglądałaś'. 'To niemożliwe'. Ja widzę kogoś, kto bardzo się starał. Kto próbował funkcjonować, choć w środku było naprawdę ciężko. Kogoś, kto już tracił nadzieję, że uda się coś zmienić. Dziś wiem jedno - udało mi się wyjść z tamtego miejsca. I mam nadzieję, że już tam nie wrócę. Jeśli teraz jest ci trudno, nie rezygnuj. Zmiana czasem przychodzi powoli" - przyznała.
Podkreśliła, że w jej przemianie najważniejsze było dla niej poczucie komfortu i pewność siebie, a nie liczby na wadze. - Czytałam niektóre nagłówki, że schudłam 12 kg, 18 kg. To żadna z tych cyferek. Musiałam wymienić całą garderobę, z czego się bardzo cieszę, bo uwielbiam robić zakupy - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Po spektakularnej metamorfozie nauczyła się zdrowego podejścia do swojej wagi.
- Nie panikuję, jak jest troszeczkę więcej, bo jest to naturalne u nas kobiet. Ta waga zmienia się w zależności od dnia. W momencie, jak waga przekracza 2 kg, to zaczynam się zastanawiać, czy coś się zmieniło, czy gorzej się czuję, czy może nie trzeba sprawdzić, co tam się zaczyna dziać. Nauczyłam się przez ten czas kontrolować to i słuchać lekarzy - dodała.
Jej najnowsze zdjęcia na Instagramie, na których widać efekty przemiany, zachwyciły fanów. "Ósmy cud świata", "Wygląda pani przepięknie", "Piękna kobieta a teraz z pazurem", "Petarda", "Ogień" - możemy przeczytać w komentarzach pod postem.
Nowa rola, nowe wyzwania
Obecnie aktorka wciela się w postać Helen w spektaklu komediowym "Bożyszcze kobiet" w reżyserii Cezarego Morawskiego. "Helen. Lubię ją grać, bo nie daje się zamknąć w jednej definicji. Jest ciekawa, skomplikowana, niejednoznaczna" - napisała Zając.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.