Jest po mastektomii. "Po operacji byłam zablokowana seksualnie"
Aby zmniejszyć ryzyko poważnej choroby, Paulina Młynarska przeszła profilaktyczną mastektomię. W najnowszym wywiadzie opowiedziała o swoim stosunku do piersi, który zmieniał się na różnych etapach życia.
Paulina Młynarska to dziennikarka, pisarka i nauczycielka jogi, od lat obecna w mediach i debacie publicznej. Zasłynęła jako autorka felietonów, książek oraz programów telewizyjnych, w których porusza tematy związane z kobiecością, psychologią, rozwojem osobistym i zdrowiem. Jest także aktywna jako prowadząca warsztaty i wyjazdy rozwojowe. W ostatnich latach często dzieli się własnymi doświadczeniami zdrowotnymi i osobistymi, wspierając innych w mierzeniu się z trudnymi momentami.
Dorota Wellman: "Pi***rzenie o tym, że powinniśmy mieć dużo dzieci, jest pi***rzeniem w puste"
Paulina Młynarska i jej stosunek do cielesności
Paulina Młynarska wspomina dzieciństwo jako czas wolności, ale i braku rozmów o cielesności. Kiedy zaczęły rosnąć jej piersi, zauważyła zmianę w spojrzeniach otoczenia i zaczęła się zakrywać. - Ze szkoły pamiętam koleżankę, która miała duże piersi i była obśmiewana. Któregoś dnia stanęła na środku klasy i wrzasnęła: "Przestańcie mówić, że mam cyce!" - opowiedziała w rozmowie z "Wysokimi Obcasami". Według niej w tamtym czasie nikt nie tłumaczył, czym jest dojrzewanie i jak oswajać zmiany w ciele.
Momentem przełomowym było macierzyństwo. Piersi, które wcześniej "po prostu były", nagle stały się ważne. - Wtedy wkroczyła moja siostra, która miała już dwóch synów, i bardzo mi pomogła - masowała piersi, uczyła, jak karmić, jak sobie radzić. Nie było wtedy literatury, informacji w sieci. Nie wiedziałam nawet, że kiedy dziecko ssie pierś, obkurcza się macica - przyznała. To doświadczenie nauczyło ją uważności na ciało, choć równocześnie ujawniło, jak bardzo brakowało rzetelnej edukacji i wsparcia.
Decyzja o operacji i powrót do siebie
Paulina Młynarska przeszła profilaktyczną podwójną mastektomię, czyli operacyjne usunięcie obu piersi z jednoczesną rekonstrukcją. Decyzja nie była związana z rozpoznaniem złośliwego nowotworu, ale z licznymi zmianami w piersiach i wysokim ryzykiem rozwoju raka w przyszłości. Jak podkreśla, była to trudna i obciążająca psychicznie decyzja, bo dotyczyła nie tylko zdrowia, ale też tożsamości, kobiecości i życia intymnego.
Paulina Młynarska przyznaje, że po operacji długo bała się dotyku.
- Jeszcze długo po operacji byłam zablokowana seksualnie. Nie ze wstydu czy z powodu wyglądu, bo piersi wyglądają dobrze. To był strach psychiczny. Bałam się dotyku. Miałam myśl, że podczas dotyku któraś z piersi odpadnie. To niemożliwe, ale ten irracjonalny strach był - przyznała.
Z czasem, dzięki pracy z ciałem, jodze i cierpliwości, zaczęła odzyskiwać poczucie bezpieczeństwa. Dziś podkreśla, jak ważne jest przygotowanie do operacji, wsparcie po niej i świadome przechodzenie przez proces zdrowienia. - Odkąd publicznie opowiedziałam o tym, że przeszłam podwójną zachowawczą mastektomię, na sesje jogi zaczęły przyjeżdżać do mnie kobiety, które są w podobnej sytuacji. Bo dziewczyny wiedzą, że ja wiem, jak tam jest, że mogą mi zaufać, że ja naprawdę będę z nimi empatyzować. Bo ja tam byłam - dodała.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.