Chris Rea nie żyje. Od lat ciężko chorował
W wieku 74 lat zmarł Chris Rea - brytyjski gitarzysta, piosenkarz i autor tekstów, znany m.in. z kultowego przeboju świątecznego "Driving Home For Christmas". Muzyk przez lata zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, a jego życie prywatne było pełne bliskich więzi z rodziną.
W tym artykule:
Chris Rea urodził się 4 marca 1951 roku w Middlesbrough w Anglii, jako syn Włocha i Irlandki. Już w dzieciństwie zainteresował się muzyką i nauczył się gry na gitarze, pianinie, trąbce i klarnecie. Karierę solową rozpoczął w 1978 roku albumem "Whatever Happened to Benny Santini?", a największą popularność zdobył w latach 80. i 90., wydając m.in. "The Road to Hell" i "Auberge". Jego charakterystyczny, zachrypnięty głos i gra na gitarze slide zapisały się w historii muzyki rockowej i bluesowej.
Krzysztof Rutkowski spisał testament. Już wiele razy otarł się o śmierć.
Problemy zdrowotne
Od 1994 roku Chris Rea zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi. Najpierw chorował na wrzody żołądka, potem przeszedł zapalenie otrzewnej. W 2000 roku zdiagnozowano u niego raka trzustki, po czym przeszedł skomplikowaną operację wycięcia trzustki, dwunastnicy i pęcherzyka żółciowego.
W 2016 roku muzyk przeszedł udar, a w 2017 zemdlał na scenie podczas koncertu w Oxfordzie, co zmusiło organizatorów do odwołania reszty trasy koncertowej. Mimo tych dramatycznych doświadczeń, Rea kontynuował działalność muzyczną i pozostawał inspiracją dla fanów na całym świecie.
Życie prywatne i rodzina
Chris Rea był żonaty z Joan Lesley, z którą miał dwie córki: Josephine (ur. 1983) i Julię (ur. 1989). Rodzina była dla niego ogromnie ważna - mieszkał z nimi w Buckinghamshire i często podkreślał, że bliscy byli jego podporą w trudnych momentach życia i kariery. Poza muzyką pasjonował się samochodami, co często inspirowało jego twórczość.
Rea zmarł 22 grudnia 2025 roku w wieku 74 lat. Jak poinformowała rodzina za pośrednictwem BBC, odszedł spokojnie w szpitalu, otoczony przez najbliższych.
"Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci naszego ukochanego Chrisa. Odszedł dziś w spokoju w szpitalu po krótkiej chorobie, otoczony przez rodzinę" - napisano w oświadczeniu.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!