Wyznał prawdę o chorobie. "Większość kolegów się z tym mierzy"
Sebastian Karpiel-Bułecka to nie tylko znany muzyk, lecz także osoba aktywnie zaangażowana w promocję podhalańskiej tradycji. Lider zespołu Zakopower nie ukrywa też, że prywatnie mierzy się z nerwicą lękową. Jak się o niej dowiedział? Niektórzy mogą być zaskoczeni.
W tym artykule:
Sebastian Karpiel-Bułecka nie ukrywał, że nie spodziewał się, że kiedykolwiek będzie on w stanie utrzymać się z muzyki. Jego przypadek to jednak doskonały przykład tego, jak pasja, talent i wytrwałość mogą przyczynić się do spełnienia marzeń. W 2026 r. zespół Zakopower, którego liderem jest muzyk, świętuje swoje 20-lecie. Z tej okazji artysta w rozmowie z Plejadą otworzył się na temat choroby, z którą przyszło mu się mierzyć.
Sebastian Karpiel-Bułecka o nerwicy lękowej
- Z różnego rodzaju lękami mierzyłem się od dziecka. Już jako nastolatek wiedziałem, że mam nerwicę lękową. Nauczyłem sobie jednak z nią radzić. Niestety, ta choroba ma to do siebie, że lubi wracać. Czasem daje o sobie znać w sposób, którego byśmy się nie spodziewali. Może mieć naprawdę różne objawy. Często wiąże się z dolegliwościami fizycznymi. Dopiero później okazuje się, że ich źródło jest w głowie. Ale nie mówię teraz niczego nadzwyczajnego. Z tego typu problemami mierzy się większość moich kolegów i koleżanek z branży - zdradził Karpiel-Bułecka.
Czemu Sebastian Karpiel-Bułecka nie posługuje się swoim pierwszym imieniem? "To imię wyparło moje pierwsze imię..."
Muzyk zaznaczył również, że tego typu choroba bardzo często dotyka osoby wrażliwe. Sam jednak wiedział, że musi stawić czoło swoim problemom. - Zrozumiałem, że to, że coś podpowiada mi, że gdy wejdę na scenę, to umrę, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Że to jest bzdura wyssana z palca. Zawsze mogłem też liczyć na wsparcie bliskich
Sebastian Karpiel-Bułecka wyznał, że w pewnym momencie zasugerowano mu, by skorzystał z pomocy specjalistów, na co postanowił zresztą przystać. - Każdemu polecam terapię - podkreślił. Artysta przyznał przy tym, że dziś jest w zupełnie innym miejscu w życiu. Choć zdarza się, że jego choroba daje mu o sobie znać, potrafi nad nią zapanować. - Wiem, że muszę dbać o higienę życia, znajdować czas na wyciszenie, odpoczynek i relaks. Bodźce, na które jestem narażony każdego dnia, mocno wpływają na mój układ nerwowy — staram się więc dawkować je sobie w odpowiednich proporcjach.
Sebastian Karpiel-Bułecka zabrał głos w sprawie cen w górach
Sebastian Karpiel-Bułecka to prawdziwa ikona, której życie przeplata się z muzyką i duchem Podhala. Jako frontman zespołu Zakopower, zdobył sympatię fanów dzięki niezwykłemu połączeniu rocka z autentycznymi góralskimi dźwiękami. Jednak obecny wizerunek górali budzi mieszane uczucia. Często łączy się ich z biesiadną kulturą oraz rosnącymi cenami w turystycznych kurortach. Co na ten temat do powiedzenia miał jednak muzyk?
- Mnie z piciem bardziej kojarzą się turyści niż górale. A jeśli chodzi o zdzieranie pieniędzy, to, niestety, coś w tym jest. Nie wzięło się to znikąd. Gdy latem byłem w Zakopanem z moimi dziećmi, to za trzy gofry z bitą śmietaną zapłaciłem 120 zł. To gruba przesada. Podobnie jak to, że jajecznica w jednej z zakopiańskich restauracji kosztuje 60 zł. Jej właściciel tłumaczy, że płaci się nie tylko za jedzenie, ale też za widok, ale i tak nie mieści się to w mojej głowie - wyznał.
Podkreślił jednak, że nie chce "wrzucać wszystkich do jednego worka". - Są też rozsądni i świadomi górale, którzy nie popadają w skrajności - zaznaczył.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.