Usuń z ogrodu do 2027 roku. Kto zignoruje, ten się nie wypłaci
Od 2 sierpnia 2027 roku w całej Unii Europejskiej nie będzie można uprawiać, posiadać ani sprzedawać dławisza okrągłolistnego. Za łamanie przepisów grozić będą wysokie kary, nawet do miliona złotych. Dlaczego tak radykalnie walczy się z tą rośliną? Powodów nie brakuje.
Dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus) pochodzi z Dalekiego Wschodu - Japonii, północno-wschodnich Chin i Półwyspu Koreańskiego. Roślina jest odporna na mrozy, rośnie 2-4 m rocznie i osiąga wysokość 10-12 m. Jej liście latem są intensywnie zielone, jesienią zmieniają kolor, a w maju i czerwcu pojawiają się zielono-żółte kwiaty, które później ustępują czerwonym owocom zawierającym toksyczne nasiona, mogące wywołać u ludzi i zwierząt nudności, wymioty czy zawroty głowy. Dławisz nie jest wymagający - najlepiej rośnie w miejscach słonecznych lub półcienistych i potrzebuje umiarkowanego podlewania.
Dławisz okrągłolistny wpisany na listę inwazyjnych gatunków obcych
W 2022 roku Komisja Europejska umieściła dławisza okrągłolistnego na liście inwazyjnych gatunków obcych, które stanowią zagrożenie dla środowiska w UE. Roślina szybko się rozprzestrzenia, a jej nasiona przenoszone przez ptaki mogą kiełkować w odległych miejscach. Pnącza dławisza "zdławiają" rośliny w swoim sąsiedztwie, ograniczając im dostęp do światła i przyczyniając się do degradacji lokalnych ekosystemów.
Banalna w uprawie roślina. Wytrzyma nawet dłuższe niepodlewanie
"Wpis na listę oznacza automatycznie, że we wszystkich państwach UE wprowadzanie na terytorium Unii, przywożenie do UE, wywożenie z UE lub przemieszczanie w granicach UE, a także przetrzymywanie, hodowanie oraz zezwalanie na ich rozmnażanie, hodowla lub uprawa, wprowadzanie do obrotu, wykorzystywanie lub wymienianie oraz uwalnianie do środowiska to czyny zakazane i stanowią przestępstwo" - czytamy na stronie Las Polski.
Grożą surowe kary
Choć w Polsce zakazy jeszcze w pełni nie obowiązują, od 2 sierpnia 2027 roku nie będzie można sprzedawać, uprawiać ani posiadać tego gatunku. Zakaz obejmie zarówno dorosłe rośliny, jak i sadzonki. Za złamanie prawa grozić będzie kara nawet do miliona złotych.
Najskuteczniejszą metodą usunięcia dławisza jest mechaniczne wykopanie całej bryły korzeniowej, by nie odrosły fragmenty rośliny, a pnącza należy odciąć przy ziemi i sukcesywnie usuwać resztę. Alternatywnie można stosować systemowe herbicydy, które wchłaniają się do rośliny i niszczą ją od środka. Niezależnie od metody, kluczowe jest kontrolowanie terenu i pilnowanie, aby dławisz nie rozprzestrzenił się na działce czy w ogrodzie.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.