Za chwilę będą wszędzie. Nigdy nie rób tego, gdy je spotkasz
Kowale bezskrzydłe, znane także jako cmentarniki czy tramwajarze, mimo że nie należą do najpiękniejszych owadów, są zupełnie nieszkodliwe dla ludzi i zwierząt domowych. Od marca znowu są bardzo aktywne. Dowiedz się, dlaczego warto je zostawić w spokoju.
Kowale bezskrzydłe, często spotykane na cmentarzach, w lasach, parkach czy nawet na pniach drzew w środku miasta, są obecne w całej Polsce. Osiągają długość około 1 cm, mają czarno-czerwony odwłok, długie czarne nogi i ciemne czułki. Zaczynają być aktywne już od marca.
Kowale bezskrzydłe mają zadanie do wykonania
Pomimo ich mało atrakcyjnego wyglądu, kowale bezskrzydłe są nieszkodliwe i pełnią istotną funkcję w ekosystemie jako "czyściciele" otoczenia. Nie próbuj ich zwalczać, nigdy nie zabijaj. Odżywiają się martwą materią roślinną, odpadkami oraz owadami, w tym komarami, co szczególnie doceniamy w letnie wieczory, gdy komary są bardzo uciążliwe.
Cała prawda o szerszeniach. Podpowiadamy, jak ustrzec się spotkania z owadem
Wielu ludzi mylnie postrzega je jako szkodniki i chce się ich pozbyć, co jest znacznym błędem. Kowale nie są zagrożeniem ani dla ludzi (nie gryzą, nie przenoszą chorób) ani dla roślin ogrodowych. Ich obecność koło domów i ogrodów jest korzystna, a zapach, który wydzielają, chroni je przed drapieżnikami.
Czytaj także: Nie sadź blisko domu. Na szerszenie działa jak magnes
Kowale bezskrzydłe preferują tereny wokół drzew takich jak kasztanowce, lipy i robinie akacjowe. Spotykane są często w dużych skupiskach, co związane jest z ich obronnym mechanizmem zapachowym.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.