Nie należy ich zabijać. Najgorsze, co możesz zrobić, gdy je spotkasz
Te owady coraz częściej zwracają uwagę mieszkańców polskich miast i wsi, gdy pojawiają się masowo na murach i pniach drzew. Jest ich pełno zwłaszcza wczesną wiosną. Gdy spotkasz je na swej drodze, nie zabijaj ich, są niezwykle pożyteczne.
W tym artykule:
"Tramwajarze" i "robaki cmentarne" - skąd te nazwy?
Jedni mówią o nich "tramwajarze", inni określają je jako "robaki cmentarne". To potoczne nazwy kowali bezskrzydłych, czyli owadów o czerwono-czarnym ubarwieniu, które łatwo rozpoznać z daleka. Charakterystyczny pancerzyk z czarnymi plamkami sprawia, że wiele osób odczuwa niechęć lub niepokój, zwłaszcza gdy owadów jest dużo i tworzą zwarte skupiska.
Kowale często są obserwowani w pobliżu cmentarzy i starych murów, ale można je spotkać praktycznie wszędzie: w parkach, na osiedlach, w ogrodach i na działkach. Lubią wygrzewać się w słońcu, dlatego nierzadko gromadzą się w konkretnych, nasłonecznionych miejscach - na murach, kamieniach, pniach drzew czy przy fundamentach.
Pszczoły kontra szerszeń. Niezwykłe stracie owadów
Mimo że ich wygląd bywa odbierany jako "groźny", kowale bezskrzydłe nie stanowią zagrożenia dla człowieka. Nie są agresywne i nie atakują ludzi. Ich obecność może być po prostu nieprzyjemna wizualnie, zwłaszcza gdy owady pojawiają się w dużej liczbie w jednym miejscu.
Nie zabijaj tych owadów. Mogą być pożyteczne
Co ważne, zabijanie ich nie jest dobrym rozwiązaniem. Kowale mogą pełnić pożyteczną rolę w przydomowej przestrzeni.
Owady te żywią się różnymi resztkami organicznymi. Zjadają obumarłe fragmenty roślin, drobne szczątki i martwe owady, dzięki czemu pomagają "porządkować" ogród lub działkę. Dla wielu osób istotne jest także to, że mogą ograniczać uciążliwość komarów: zjadają ich larwy, a jednocześnie mogą działać odstraszająco na dorosłe osobniki.
W praktyce oznacza to mniej niechcianych resztek w ogrodzie i potencjalnie mniej komarów w sezonie, co docenia się szczególnie podczas ciepłych wieczorów spędzanych na zewnątrz.
Najgorsze, co możesz zrobić, gdy je zobaczysz
Najgorszym rozwiązaniem jest sięganie po chemiczne środki owadobójcze "na wszelki wypadek". Takie preparaty mogą zaszkodzić również roślinom, innym pożytecznym owadom i środowisku w ogrodzie. Jeśli obecność kowali staje się uciążliwa, lepiej zastosować proste, nieinwazyjne metody.
Można je strzepać z pnia lub gałęzi, z której korzystają, a także przegonić strumieniem wody. Niektórzy używają dmuchawy ogrodowej, aby rozproszyć skupisko bez krzywdzenia owadów. To działania, które zwykle wystarczają, gdy chcemy ograniczyć ich obecność w konkretnym miejscu, bez wprowadzania do otoczenia toksycznych substancji.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.