Żyje w "rzymskim małżeństwie". Jest w związku ponad 20 lat
Edyta Jungowska jest na progu wieku emerytalnego, a mimo to wciąż aktywnie działa w teatrze, prowadzi własne wydawnictwo i cieszy się szczęśliwym, ponad 20-letnim związkiem w tzw. "rzymskim małżeństwie". Opowiedziała o tym w najnowszym wywiadzie dla Plejady.
W tym artykule:
Edyta Jungowska to jedna z najbardziej znanych polskich aktorek, która zyskała ogromną popularność dzięki roli siostry Bożenki w serialu "Na dobre i na złe." Jednak jej działalność artystyczna nie ogranicza się tylko do aktorstwa – od lat z powodzeniem rozwija również pasje literackie i muzyczne.
Dawno niewidziana Edyta Jungowska po latach o kulisach odejścia z "Na dobre i na złe". "To jest dosyć skomplikowany temat "
Edyta Jungowska o swoim głosie "Byłam lekko przerażona"
Na początku swojej drogi zawodowej Edyta Jungowska usłyszała, że jej głos nie nadaje się do aktorstwa. - Lekarz medycyny pracy powiedział, że mój głos nie nadaje się do uprawiania tego zawodu. W związku z tym nie podpisał mi zaświadczenia, które potrzebowałam do tego, by dalej pracować w teatrze. Byłam lekko przerażona - opowiedziała Jungowska w rozmowie z Plejadą.
Aktorka poszła jednak do innego lekarza. Okazało się, że widział ją w kilku spektaklach i "nie miał żadnych wątpliwości, czy nadaje się do tego zawodu". Musi jednak dbać o gardło.
Jungowska pamięta sytuację, kiedy w pewnym momencie zaczęła tracić głos. Wszystko przez infekcję, którą bagatelizowała, zamiast leczyć. Była wtedy etatową aktorką w teatrze i nie mogła sobie pozwolić na przerwę.
– Grałam więc, a przed każdym przedstawieniem miałam robione wlewki do gardła, żeby całkowicie nie zedrzeć głosu. Byłam pod opieką foniatry, dodatkowo przed każdym spektaklem pracowałam z osobą od impostacji, która pomagała mi "rozgrzać" głos i uczyła specjalnych technik oddechowych. Bardzo mi to pomogło – wyznała.
Aktorka już niedługo osiągnie wiek emerytalny
Jungowska poruszyła też temat wieku emerytalnego. - Brzmi to dość abstrakcyjnie, nawet zabawnie. Może wreszcie skorzystam z jakiegoś przywileju i na przykład pojeżdżę sobie tramwajami po Warszawie prawie za darmoszkę - przyznała żartobliwie w rozmowie z Plejadą.
– Wizyta w ZUS-ie jeszcze przede mną. Ale nie liczę na wiele. Podobnie zresztą jak inni aktorzy. Pewnie zacznę wyprzedawać kolie i diamenty z czasów świetności. I jakoś dam radę. A zupełnie serio — będę po prostu pracować dalej. Emerytura mnie nie przeraża. Chciałabym tylko zostać wesołą staruszką – wyznała.
Aktorka chce nadal pracować i rozwijać się zawodowo. – Mój zawód jest moją pasją. Nadal zamierzam prowadzić wydawnictwo, nadal zamierzam grać. To "przejście na emeryturę" nic w moim życiu nie zmienia – dodała.
Żyje z partnerem w tzw. rzymskim małżeństwie
Edyta Jungowska jest od ponad 20 lat w szczęśliwym związku z Rafałem Sabarą, który jest od niej młodszy o cztery lata. Dopiero niedawno dowiedziała się, iż w świetle prawa jest w tzw. "rzymskim małżeństwie". – Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego, że tak określa się związki partnerskie z długim stażem. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż nie mówimy do siebie: żono i mężu – wyjaśniła.
Aktorka przyznała, że wiele par żyje w podobny sposób. – I bardzo dobrze, że coraz więcej mówi się o związkach partnerskich i konieczności prawnego uregulowania ich sytuacji – dodała. Na pytanie, czy kiedykolwiek zamierza wyjść za mąż, Jungowska odpowiada, że tego nie wie i że jest to jej sprawa osobista. – Nie zamierzam publicznie składać żadnych deklaracji – zaznaczyła w rozmowie.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.
.