Długo skrywał swoją tajemnicę. Gorden Kaye zdradził ją dopiero po latach
Publiczność pokochała go jako sprytnego René z kultowego serialu, ale jego prawdziwe życie dalekie było od komedii. Skrywane tajemnice, walka z tożsamością, dramatyczny wypadek mocno wpłynęły na jego życie. Gorden Kaye zmarł 23 stycznia 2017, czyli dokładnie dziewięć lat temu.
W tym artykule:
Gorden Kaye zapisał się w historii telewizji jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy brytyjskiej komedii. Miliony widzów śmiały się z jego perypetii w serialu "‘Allo! ‘Allo!", nie wiedząc, że prywatnie zmaga się z lękiem, samotnością i poczuciem wyobcowania.
Gorden Kaye – życie przed sławą i ucieczka w radio
Gordon "Gorden" Kaye urodził się 7 kwietnia 1941 roku w Huddersfield jako jedyne dziecko Harolda i Grace. Dorastał w zwyczajnej, robotniczej rodzinie – ojciec pracował jako kierowca ciężarówki w strukturach ARP, później jako inżynier w fabryce traktorów. Sam Gorden nie odnalazł się w edukacji i po szkole średniej imał się różnych zajęć: od zakładu tekstylnego, przez firmę winiarską, aż po fabrykę traktorów.
Małgorzata Socha wciąż ma przed sobą "filmową rolę życia"? Czy byłaby w stanie dla roli... ściąć włosy?
Przełomem okazało się radio szpitalne w Huddersfield, gdzie po raz pierwszy zetknął się z mikrofonem i sceną. To tam w 1965 roku przeprowadził wywiad z zespołem The Beatles – wydarzenie, które symbolicznie otworzyło mu drzwi do świata mediów. Radio stało się dla niego nie tylko początkiem kariery, ale też formą terapii. Jako dziecko zmagał się z nadwagą, niską samooceną i głębokim wycofaniem, a dodatkowym ciężarem była skrywana orientacja homoseksualna w czasach, które nie sprzyjały akceptacji inności.
Grał uwodziciela René, sam długo ukrywał orientację
Prawdziwą rozpoznawalność przyniosła mu rola René Artois w serialu "‘Allo! ‘Allo!". Postać właściciela kawiarni, uwikłanego w romanse i wojenne intrygi, stała się ikoną brytyjskiej popkultury. Popularność oznaczała jednak nie tylko sympatię widzów, ale też zainteresowanie tabloidów. Plotki, domysły i spekulacje na temat jego życia prywatnego zaczęły dominować nad rozmową o pracy aktorskiej.
Pod presją mediów pod koniec lat 80. zdecydował się ujawnić swoją orientację. Sława, zamiast dawać poczucie bezpieczeństwa, pogłębiała jego samotność. W 1989 roku wydał autobiografię "René & Me: A Sort of Autobiography", napisaną wspólnie z Hilary Bonner.
Gorden Kaye - tragiczny wypadek
25 stycznia 1990 roku północno-zachodnią Europę uderzył cyklon Daria. Podczas gwałtownej burzy drewniany słup reklamowy przebił szybę jego samochodu i wbił się w głowę aktora. Cudem przeżył. Początkowo wydawało się, że pozostanie po tym tylko blizna po operacji mózgu, ale z czasem pojawiły się problemy z pamięcią, które stopniowo się pogłębiały.
Diagnoza demencji była początkiem cichego znikania z życia publicznego. Ostatnie lata spędził w domu opieki, nie pamiętając swojej kariery, roli René ani własnej historii.
Gorden Kaye zmarł 23 stycznia 2017 roku w wieku 75 lat. Został pochowany w rodzinnym Huddersfield. W ostatniej drodze towarzyszyły mu koleżanki z planu "‘Allo! ‘Allo!": Vicki Michelle, Sue Hodge, Kim Hartman oraz Ken Morley, który w serialu wcielał się w generała Leopolda von Flockenstuffena.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.