Internauci im nie wierzą. Mierzą się z oskarżeniami
Margot Robbie i Jacob Elordi podgrzewają atmosferę wokół nowej ekranizacji "Wichrowych wzgórz" i nie zamierzają uciszać plotek o chemii między nimi.
W tym artykule:
Robbie i Elordi promują "Wichrowe wzgórza"
6 lutego widzowie mogą obejrzeć Margot Robbie i Jacoba Elordi na kanapie "The Graham Norton Show", gdzie aktorzy promują nową adaptację "Wichrowe wzgórza". Zdjęcia z nagrania pokazują drobne gesty, uśmiechy i zaczepne wymiany spojrzeń, które rozpalają wyobraźnię fanów.
Premiera filmu została zaplanowana na 13 lutego. W adaptacji wyreżyserowanej przez Emerald Fennell, znaną m.in. z "Saltburn" czy "Obiecującej. Młodej. Kobiety.", Robbie wciela się w rolę Cathy, a Elordi gra Heathcliffe’a.
"Rozdzierająco-namiętny hit". Kontrowersyjne "Wichrowe wzgórza"
Na trasie promocyjnej Robbie konsekwentnie trzyma się estetyki nawiązującej do epoki: tym razem pojawiła się w szarej, gorsetowej sukni. W odcinku towarzyszyć im mają także m.in. Amanda Seyfried, Johannes Radebe i Jacob Alon.
"PR-owe sztuczki" i porównania do Sydney Sweeney
Seria wspólnych występów na czerwonych dywanach wywołała jednak irytację części odbiorców. Jak zauważa "Daily Mail", Robbie i Elordi "grają chemią" w ramach marketingu, rzekomo inspirując się "podręcznikiem PR" Sydney Sweeney. W 2023 roku Sweeney i Glen Powell promowali film "Tylko nie ty" stwarzając pozory wyjątkowo bliskiej relacji, co nie spodobało się części internautów. Co więcej, pojawiają się głosy, że takie zabiegi "nie powinny być potrzebne, jeśli film jest naprawdę dobry".
Oliwy do ognia dolał sam Elordi, opowiadając w wywiadzie, że na planie starał się nie oddalać od Robbie bardziej niż o kilka metrów. Mówił o "wzajemnej obsesji" i o tym, że obserwował jej drobne nawyki, co miało pomagać w budowaniu relacji bohaterów. Robbie z kolei przyznała, że szybko stała się wobec partnera "współzależna" i podkreśliła, że czuła się zagubiona, gdy się oddalał.
Wzruszenie wzbudziła też historia walentynkowej sceny na planie: aktorka wspominała, że Elordi jako Heathcliff wypełnił jej pokój różami. A gdy wyszło na jaw, że oboje zamówili pasujące sygnety z motywem obejmujących się szkieletów oraz cytatem "Whatever our souls are made of, his and mine are the same" ("Z czegokolwiek zrobione są nasze dusze, moja i jego są takie same" - tłum. red.), wrzawa wokół relacji aktorów stała się jeszcze intensywniejsza.
Emerald Fennell podkreśla, że przy scenach intymnych najważniejsze były "bezpieczeństwo, zaufanie i miłość", a Robbie dodaje, że jej bohaterka niemal bez przerwy płacze i skacze między skrajnymi emocjami. Niezależnie od tego, czy marketing filmu rzeczywiście "gra na chemii aktorów", jedno jest pewne: o "Wichrowych wzgórzach" mówi się głośno, a przedsprzedaż ma zwiastować bardzo owocny weekend otwarcia.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.