Janusz Panasewicz o społeczności LGBT i związkach partnerskich w Polsce. "To się nie uda"
Janusz Panasewicz w rozmowie z Filipem Borowiakiem powiedział, czy śledzi to, co dzieje się w polityce, odniósł się do kwestii podziału polskiego społeczeństwa oraz skomentował temat legalizacji związków partnerskich w Polsce.
Janusz Panasewicz w rozmowie z Filipem Borowiakiem przyznał, że jego twórczość zawsze była i będzie swoistym komentarzem otaczającej rzeczywistości.
- Ja śpiewam prawdę i to jest dla mnie najważniejsze. Czy ona się komuś nie spodoba, czy nawet kogoś zaboli, to nie ma żadnego znaczenia. (...) Mówię to, co czuję i co uważam za słuszne. To, co mnie dotyczy – czy mnie to boli, czy mnie przeraża, czy mnie to cieszy albo czy ja to kocham – to jest moje i mam do tego absolutne prawo – powiedział artysta.
Panasewicz przyznał jednak, że przestał na bieżąco śledzić to, co dzieje się polityce i odciął się od napływających zewsząd negatywnych newsów. Odniósł się natomiast do podziału obecnego w polskim społeczeństwie. – To jest porażka, bo nigdy tak nie było. To jest ogromna porażka. Ale widocznie taka jest tendencja na świecie, bo to podzielenie jest nie tylko w Polsce – zauważył.
Lider Lady Pank został zapytany również o legalizację związków partnerskich w Polsce. – Raczej to nie jest możliwe. Nie czuję tego, że to się uda. (...) Nie umiem tego zrozumieć, dlaczego rzeczy tak oczywistych dla ludzi nie można rozwiązać w sposób cywilizowany – podsumował.
Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach.