"Nie mam zamiaru ukrywać". Mówi wprost o swoich poglądach
Dorota Gawryluk 4 marca 2026 roku obchodzi 54. urodziny. Znana dziennikarka i prezenterka otwarcie wyraża swoje konserwatywne poglądy i nie boi się mówić o swojej wierze. Od 33 lat Gawryluk jest w związku małżeńskim. - Dla mnie rodzina to jest istota i najważniejsza rzecz w życiu - zaznaczyła w jednym z wywiadów.
Dorota i Jerzy Gawrylukowie złączeni są węzłem małżeństwa od czerwca 1993 roku. To, co umacnia ich relację, to wspólne wartości, szacunek i miłość do rodziny. Choć dziennikarka urodziła się i wychowała w tradycji katolickiej, a jej mąż pochodzi z kręgu prawosławnego, para zawsze znajdowała sposób, by pielęgnować swoje małżeństwo.
Gawryluk w jednym z wywiadów zdradziła szczegóły swojego ślubu. Odbył się w Hajnówce, w obrządku prawosławnym.
Kwaśniewski komentuje Gawryluk. "Na taki wynik może liczyć"
"Jesteśmy ze sobą"
Pomimo różnic światopoglądowych, Dorota podkreśla, że dla niej rodzina jest najważniejszym aspektem życia, a zdobyta zawodowa pozycja nie przeszkadza jej w pielęgnowaniu bliskich relacji.
- Dla mnie rodzina to jest istota i najważniejsza rzecz w życiu, ale miałam też szczęście, że trafiłam na partnera, który to rozumie i myśli tak samo jak ja. Jeśli z obu stron jest ta sama postawa, to nawet jeśli zdarzają się trudniejsze okresy, to jesteśmy ze sobą - zaznaczyła Gawryluk w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".
Zdarzyło się jednak, że Gawryluk w żartach mówiła o rozwodzie z mężem. - Żadne z nas nie ma czasu, żeby załatwić te wszystkie nudne formalności.
Dorota Gawryluk określa się jako "prawicowa feministka"
Prezenterka i dziennikarka otwarcie przedstawia swoje konserwatywne poglądy. Jej opinie często są przedmiotem dyskusji, zwłaszcza gdy chce włączyć zajęcia religijne do programu szkolnego. Gawryluk często spotyka się z zarzutami nietolerancji wobec swoich poglądów. Dla niej, trzymanie się własnych przekonań to forma odwagi. Podkreśla, jak wiara chrześcijańska wpłynęła na wychowanie jej dzieci oraz na każdą dziedzinę jej życia.
- Zawsze przyznaję, że mój światopogląd jest konserwatywny. Nie wstydzę się tego i nie mam zamiaru ukrywać. W Polsce zaś, w mainstreamowych mediach, niewielu jest dziennikarzy, którzy mają takie poglądy jak ja, większość jest po drugiej stronie. Co więcej, oni są bardzo nietolerancyjni, choć twierdzą, że jest inaczej. Dla nich posiadanie innego zdania jest jakimś strasznym grzechem. No bo przecież wiadomo, że trzeba się opowiadać za in vitro, za aborcją i wtedy jest się w mainstreamie. A przecież to nieprawda - dodała w tej samej rozmowie - zaznaczyła w rozmowie z "Dziennikiem".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.