Ksiądz podejrzany o relację z 15-latką. "Traktował ją jak własność"
Historia z Podkarpacia pokazuje, jak niepokojąca relacja może rozwijać się latami poza uwagą otoczenia. W jednej z parafii w Krośnie trwa postępowanie dotyczące zachowania wikarego wobec nieletniej. - Kontrolował ją. Cały czas był zazdrosny. Traktował ją jak swoją własność - relacjonuje ojciec dziewczynki.
Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Krośnie, która analizuje, czy duchowny zastosował podstęp i dopuścił się przestępstwa seksualnego wobec nastolatki. Śledczy sprawdzają materiał dowodowy, w tym wiadomości i relacje świadków. Ze względu na dobro dziewczyny, nie ujawniają szczegółów. Kulisy odsłonili jednak rodzice nastolatki w rozmowie z Onetem.
Szczególna relacja z jedną nastolatką
Według ustaleń, zainteresowanie księdza młodymi dziewczynami miało być widoczne od dłuższego czasu. Nastolatki często odwiedzały go na plebanii, a mieszkańcy twierdzą, że wiedza o tym krążyła wśród młodych. Z relacji wynika też, że podczas wyjazdów rekolekcyjnych miał on organizować noclegi w sposób budzący wątpliwości.
Elizka Trybała nie wpuszcza księdza podczas wizyty duszpasterskiej! Dlaczego? "To był jakiś psychiczny ksiądz"
W tym artykule:
W pewnym momencie duchowny miał skupić uwagę na jednej dziewczynie, która spędzała na plebanii najwięcej czasu. Odwiedzał jej dom i próbował zaprzyjaźnić się z rodzicami, tłumacząc to samotnością w parafii. Gdy skończyła 15 lat, kontakt miał się wyraźnie nasilić.
- Dowiedzieliśmy się, że córka się z kimś spotyka, że to jakiś starszy mężczyzna, ale nigdy byśmy nie pomyśleli, że to ksiądz. Po wielu rozmowach powiedziała nam, o kogo chodzi. To był całkowity szok - mówiła Onetowi matka nastolatki.
Wiadomości, zazdrość i kontrola według relacji rodziny
Rodzice ujawnili też, że duchowny zasypywał dziewczynę wiadomościami i deklaracjami uczuć. Miał również ingerować w jej wygląd i zachowanie.
- Ten człowiek zabraniał jej np. nosić sukienki i nakazywał, żeby się przebierała. Wśród ludzi musiała wyglądać skromnie. Kontrolował ją. Cały czas był zazdrosny. Miała ze wszystkiego się mu tłumaczyć. Traktował ją jak swoją własność - relacjonowali.
- Z tego, co powiedziała nam córka, wynika, że właściwie od czasu skończenia przez nią 15 lat zachowywał się tak, jakby byli parą. Pisali sobie, że się kochają i są razem. Tylko że ona była młodą, niedojrzałą osobą, a on był 40-letnim facetem, katechetą, który nigdy nie powinien robić takich rzeczy - dodał ojciec nastolatki.
Zarzuty dotyczą przemocy i presji psychicznej
Dziewczyna miała próbować zakończyć relację, lecz spotykała się z presją emocjonalną. - Od córki usłyszeliśmy, że nie raz chciała to przerwać. Pokazała nam swoje wiadomości, że z nim zrywa, że ta relacja ją wyniszcza i może skończyć się tragicznie, na przykład jej samobójstwem. Wtedy on ją szantażował, że jeśli to zrobi, to jego bardzo chora matka tego nie przeżyje. I że on też odbierze sobie życie - mówiła matka dziewczyny.
- Dowiedzieliśmy się, że ksiądz mocno przekroczył granice, dopuszczając się przemocy na tle seksualnym - dodała.
Co miało wydarzyć się na plebanii?
Z relacji nastolatki wynika, że do przemocy miało dochodzić kilkukrotnie. Duchowny miał wykorzystywać przewagę fizyczną, a po zdarzeniach zamykał ją w pokoju i wychodził do kaplicy. Ona miała czekać, aż wróci i ją wypuści.
Postępowanie prowadzone jest z artykułu 197 paragraf 1 kodeksu karnego. Przepis przewiduje karę od 2 do 15 lat pozbawienia wolności za doprowadzenie innej osoby do obcowania płciowego przemocą, groźbą, podstępem lub mimo braku zgody. Śledczy potwierdzają jedynie, że sprawa dotyczy księdza z jednej z krośnieńskich parafii.
Źródło: Onet.pl
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.