Dziennikarz TVN24 ostrzega. Pokazał, co obudziło go w pokoju hotelowym
Artur Molęda, reporter TVN24, spotykał się z bardzo niebezpieczną sytuacją. - Po godzinie pierwszej w nocy usłyszałem dźwięk syczenia i swąd spalenizny. (...) Koło mojej głowy przy szafce nocnej zobaczyłem słup dymu - relacjonuje. Zapaliło się urządzenie, które chciał naładować w czasie snu.