Lekarze nie wierzyli. Pokazała, co się dzieje, gdy wychodzi na zimno
Czy można być uczulonym na zimno? Właśnie tak reaguje organizm Magdaleny Sajdak: świądem i bąblami, które można rozdrapać aż do krwi. - Gdy mówiłam, co mi jest, niektórzy patrzyli na mnie, jakbym zmyślała. Nawet niektórzy lekarze traktowali mnie niepoważnie - mówi Magdalena.
Zaczęło się w dzieciństwie
Choć "uczulenie na zimno" niektórym może wydawać się być wyolbrzymieniem, Magdalena Sajdak cierpi na nie od dziecka.
- Miałam jakieś 8 czy 9 lat, kiedy się zaczęło. Zauważyłam, że kiedy marznę, zaczyna swędzieć mnie skóra, najczęściej na udach i dłoniach, pojawiają się czerwone plamy, a następnie swędzące bąble, jak po ugryzieniu dziesiątek komarów. Uzyskanie diagnozy zajęło nam prawie rok. Jeździliśmy z tatą do różnych lekarzy, którzy podejrzewali alergię na detergenty bądź pokarmy. Dopiero któryś specjalista z kolei powiedział nam, że to pokrzywka będąca reakcją na zimno - opowiada w rozmowie z Wirtualną Polską.
Tak kiedyś wyglądała polska zima. Nasi pradziadkowie przeżywali prawdziwe piekło
Jak podkreśla, z początku nawet bliscy znajomi czy krewni uważali jej dolegliwość za zmyśloną.
- Gdy mówiłam, co mi jest, niektórzy patrzyli na mnie, jakbym zmyślała. Nawet niektórzy lekarze traktowali mnie niepoważnie, bo nie wszyscy słyszeli o takim zjawisku - przywołuje.
Alergia na zimno a silne mrozy
Obecna zima jest wyjątkowo ostra i mroźna. Magdalena Sejdak podkreśla, że nie byłaby w stanie funkcjonować w taką pogodę bez leków.
- Kilka warstw ubrań to za mało. Przed wyjściem muszę wziąć "profilaktyczną" dawkę leków antyhistaminowych, które nieco zwiększają moją tolerancję na zimno. To znaczy: zamiast po kilku minutach, objawy alergii wystąpią po kilkunastu lub kilkudziesięciu i będą nieco łagodniejsze. Nauczyłam się jednak, żeby możliwie unikać wszystkich sytuacji, które prowadzą do zaostrzenia - opowiada.
Niektóre aktywności od lat są poza jej zasięgiem.
- Od dziecka wiedziałam, że możliwe, że nigdy nie pójdę już na narty, łyżwy czy kulig – nawet z lekami. To po prostu niemożliwe - wspomina.
Nie tylko zima jest wyzwaniem
Pacjentka podkreśla jednak, że nie tylko zima stanowi dla niej wyzwanie. Objawy mogą zaostrzyć się nawet latem.
- To ogólna reakcja organizmu na uczucie zimna, które nie pojawia się tylko zimą. Dolegliwości mogą wystąpić nawet w środku lata, kiedy wejdę do chłodnego basenu albo morza.
Schorzenie w dużym stopniu wpłynęło na życie Magdy. Nie tylko zmieniło jej codzienną rutynę, ale także zainspirowało do napisania serii książek "Cykl Odrodzenia", których fabuła rozpoczyna się... w krainie wiecznej zimy.
- Wiem, że mogłam mieć gorzej. Od lekarzy słyszałam, że ta choroba może występować w dużo ostrzejszej formie, w której chory reaguje nawet na zimny napój bądź lody i natychmiast zaczyna mu puchnąć gardło. U mnie na szczęście nie przybiera to aż takiej formy.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.