Ma wznowę choroby. Dostała pierwsze wyniki
Katarzyna Piekarska ponownie zabrała głos w sprawie swojej choroby. nowotworowej. Posłanka KO ujawniła, że nowotwór u niej nawrócił, ale badanie PET wykluczyło przerzuty. Teraz czeka na plan leczenia.
W tym artykule:
Katarzyna Piekarska po raz kolejny powiedziała publicznie o swojej walce z nowotworem. Posłanka Koalicji Obywatelskiej ujawniła, że choroba wróciła, ale nowe wyniki dały jej ważną informację. - Mam niestety nawrót choroby nowotworowej, ale na szczęście badanie PET wykluczyło przerzuty. Bałam się bardzo, że mogłam mieć przerzuty - powiedziała "Super Expressowi".
Wyznała, że teraz rozpoczyna leczenie i jest pozytywnie nastawiona. - Właśnie rozpoczynam leczenie, wkrótce będę wiedziała, czy muszę przyjmować tzw. chemię, czy nie. Jestem dobrej myśli, jestem nastawiona optymistycznie. Niestety rak zbiera gigantyczne żniwo. Moja mama zmarła na raka płuc, bo w porę nie wykryto choroby, za późno poszła na badania. Dlatego apeluję do ludzi, żeby się nie bali i szli się badać - podkreśliła.
Marta Lech-Maciejewska o chorobie nowotworowej. "Dzisiaj toczę walkę"
Piekarska o chorobie nowotworowej
W ostatnim występie w programie "Wstajesz i weekend" w TVN24 wyznała jednak, że obawia się chemii. - Nie ukrywam, że trochę się boję, gdyby padła decyzja o chemii. Ja jestem z grupy ryzyka i widziałam, jak moja mama umierała na raka, jak bardzo źle znosiła chemię. Moja mama mogłaby do dzisiaj żyć, a przynajmniej żyłaby długo, bo zbyt późno zdiagnozowano u niej nowotwór. On był już na tyle duży, że ratowanie mojej mamy polegało już na tym, żeby nie cierpiała.
W tej samej rozmowie Piekarska zaznaczyła również, jak bardzo zmienia się codzienne funkcjonowanie domu. - To zupełnie dezorganizuje życie rodzinne i, że tak powiem, tym głównym aspektem jest ratowanie chorego - wyznała.
Niepokojące statystyki
Wskazała także na niepokojące statystyki. - Zaczęłam patrzeć na statystyki i one są przerażające. (...) My się naprawdę nie badamy. Nie wykorzystujemy tego potencjału zdobyczy współczesnej medycyny, która potrafi bardzo wcześniej wykryć raka - zaznaczyła
- Jeśli chodzi o mammografię, to 30-kilka procent, a w krajach skandynawskich 90 procent kobiet robi to badanie. Przy cytologii jest jeszcze gorzej, a rak szyjki macicy dzisiaj jest praktycznie wyleczalny, jeżeli kobiety się badają - mówiła. - Mam taki apel do wszystkich: szanowni państwo, zbadajcie się dla tych, których kochacie.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.