Nie sposób oderwać wzrok. Weszła na plan w złotej mini
Nie każda stylizacja z planu "Hotelu Paradise" zapada w pamięć, ale ta zdecydowanie się wyróżnia. Edyta Zając postawiła na złotą mini, która od razu przyciąga uwagę i nie potrzebuje krzykliwych dodatków, by zrobić efekt "wow".
W tym artykule:
Edyta Zając przebywa obecnie w Tajlandii, gdzie trwają nagrania kolejnego sezonu "Hotelu Paradise". Prowadząca uchodzi za jedną z najlepiej ubranych gwiazd TVN-u i konsekwentnie trzyma się swojej estetyki – eleganckiej, nowoczesnej i opartej na prostych formach.
I choć na co dzień najczęściej stawia na minimalizm, plan programu to zupełnie inna historia. W egzotycznej scenerii modelka chętniej sięga po bardziej wyraziste stylizacje i błysk. Tym razem również nie było inaczej.
Edyta Zając o intymnych zbliżeniach uczestników w "Hotelu Paradise": "Rozumiem ich. To młodzi, temperamentni ludzie"
Edyta Zając zapozowała w obłędnej mini
Modelka co jakiś czas pokazuje na Instagramie smaczki zza kulis randkowego show. Wśród najnowszych zdjęć i nagrań, które opublikowała na swoim profilu, naszą uwagę szczególnie przykuła jedna stylizacja – ze złotą sukienką mini w roli głównej.
Krótki fason podkreślał nogi, a góra na cienkich ramiączkach z głębokim dekoltem w kształcie litery V optycznie wydłużała sylwetkę. Całość była perfekcyjnie dopasowana i pięknie układała się w ruchu. To jedna z tych sukienek, które robią wrażenie od pierwszego spojrzenia. Edyta Zając wyglądała w niej jak milion dolarów.
To materiał zrobił różnicę
Największe wrażenie robiło wykończenie. Sukienka była pokryta dużymi, okrągłymi cekinami – wyraźnie większymi niż klasyczne, drobne aplikacje. To właśnie one odbijały światło i nadawały stylizacji charakter. W ruchu całość mieniła się i od razu przykuwała uwagę. W połączeniu z opaloną skórą złoty odcień prezentował się wyjątkowo korzystnie, podkreślając wakacyjny charakter stylizacji.
Dodatki nie przytłoczyły stylizacji
Przy tak efektownej kreacji dodatki musiały pozostać oszczędne, dlatego Edyta Zając postawiła na minimalistyczne kolczyki, które subtelnie podkreślały całość. Do tego dobrała sandałki na cienkiej szpilce – na tyle delikatne, że niemal "znikały" na stopie i nie odciągały uwagi od sukienki.
Choć to bardzo wyrazisty look, na który nie każda kobieta by się odważyła, taka błyszcząca mini ma spory potencjał. Bez problemu sprawdziłaby się także poza planem zdjęciowym, np. podczas karnawału, na weselu czy imprezie urodzinowej.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.