Szroeder w koronkach. Ale patrzcie na kozaki. Sięgały aż do końca ud
Koronki koronkom nierówne. Tym razem Natalia Szroeder postawiła na te wyraźnie nawiązujące do stylu folkowego. Na koncercie pokazała się w białej kreacji, która odbiega od modnego ujęcia tematu i z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu.
W tym artykule:
Podczas jubileuszowego koncertu grupy Zakopower Sebastian Karpiel-Bułecka wystąpił na scenie z innymi jurorami programu "Must Be The Music". W uroczystym 20-leciu wzięła zatem udział Natalia Szroeder – znana z odważnego stylu scenicznego, który w ostatnim czasie został zdominowany przez prześwity i koronki.
Nic dziwnego, w końcu właśnie te akcenty nie schodzą z podium, jeśli chodzi o trendy w branży fashion. Jednak nie od dziś wiemy, że koronki koronkom nierówne. I podczas gdy wcześniej piosenkarka stawiała na zmysłową czerń w klasycznym ujęciu, tym razem zdecydowała się kreację o charakterze folkowym.
Natalia Szroeder o świętowaniu 30-stych urodzin i chorobach. "Przepłakałam pół urodzin"
Natalia Szroeder w koronkowej kreacji
Nawiązanie do kultury podhalańskiej z pewnością nie było tu przypadkowe, jednak wiele osób stwierdziłoby, że sukienka Szroeder wyglądała jak zrobiona z obrusu czy firanki. Biała kreacja z nieregularnymi, koronkowymi wzorami przylegała do ciała i odsłaniała minimalistyczną, beżową bieliznę.
Kozaki w wersji XXL
Kreacja z półgolfem i asymetrycznym dołem wykończona była frędzlami, które nadały stylizacji dynamiki. Wokalistka zdecydowała się na ekstrawaganckie dopełnienie looku w postaci białych kozaków na szpilkach, których marszczone cholewki sięgały aż do końca ud. Ulizany kok i makijaż w odcieniach nude zadziałały w tym przypadku na korzyść, gdyż nie wpłynęły na efekt "co za dużo to niezdrowo".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.