Nie ukrywa swoich poglądów. Aktor wspomniał o wyborcach Konfederacji
Co zrobiłby aktor, gdyby został głową państwa? W wizji prezydentury, którą przedstawił Piotr Trojan, znalazły się zakazy oraz postulat dotyczący wyborców Konfederacji.
W tym artykule:
Piotr Trojan rzadko zabiera głos w sprawach stricte politycznych, dlatego jego wypowiedź w programie Filmwebu wywołała spore poruszenie. Aktor, znany z mocnych ról filmowych i serialowych, w luźnej rozmowie zdradził, jakie decyzje podjąłby, gdyby został prezydentem Polski. Padły słowa o alkoholu, papierosach, prawach kobiet i Konfederacji.
Piotr Trojan o prezydenturze i pierwszych decyzjach
Piotr Trojan od lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w polskim kinie i telewizji. Ogromną rozpoznawalność przyniosła mu tytułowa rola w filmie "25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy", gdzie pokazał nie tylko aktorski warsztat, ale też emocjonalną głębię. Widzowie zapamiętali go również z filmu "Johnny", a obecnie można go oglądać m.in. w nowym sezonie serialu "Klangor". Przy okazji promocji produkcji aktor pojawił się w programie "Przesłuchanie" serwisu Filmweb, prowadzonym przez redaktora naczelnego portalu, Łukasza Muszyńskiego.
Rozmowa miała swobodny charakter, daleki od oficjalnych wywiadów politycznych. To właśnie w takiej atmosferze padło zaskakujące pytanie. Łukasz Muszyński zapytał wprost, jaka byłaby pierwsza decyzja Piotra Trojana, gdyby objął urząd prezydenta RP. Aktor nie unikał odpowiedzi i – po krótkim namyśle – przedstawił swoją wizję.
- Zakazałbym alkoholu po 22:00. Nie rozumiem, czemu tego nie mamy. Zakazałbym sprzedaży papierosów. Pozwoliłbym, żeby to kobiety decydowały o swoich prawach, a nie mężczyźni. Wysłałbym wielu wyznawców Konfederacji za granicę, żeby zobaczyli, że można żyć inaczej i że w tym nie ma nic złego. Oj, dużo miałbym tych decyzji. Mógłbym trochę pobyć prezydentem.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.