Wychował się w Niemczech. Nie ukrywa, czego nauczyli go w szkole
Jakub Gierszał opowiedział o swoim dzieciństwie w Hamburgu i o tym, jak niemieckie doświadczenia szkolne kontrastowały z tym, co przeżył po powrocie do Polski. - To były takie różnice dla mnie uderzające - wyznał.
W tym artykule:
Jakub Gierszał urodził się w Krakowie, ale jako kilkumiesięczne dziecko wyjechał z rodzicami do Niemiec. Rodzina zamieszkała w Hamburgu, gdzie spędził pierwsze lata życia i rozpoczął edukację. Gdy miał 11 lat, razem z mamą wrócił do Polski i osiedlił się w Toruniu. Później przeniósł się do Krakowa, gdzie studiował na Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego. Dorastanie w dwóch krajach do dziś pozostaje ważnym elementem jego biografii.
Jakub Gierszał: "Mnie się wydawały te takie struktury wojskowe czy jakieś takie reżimowe"
W najnowszej rozmowie z Moniką Olejnik w TVN24+ aktor wrócił do szkolnych lat i opowiedział o różnicach w podejściu do uczniów w Niemczech i w Polsce. Dziennikarka zapytała go, czy niemiecka szkoła nauczyła go otwartości. Gierszał potwierdził i przyznał, że właśnie tam ukształtowało się jego spojrzenie na otaczający go świat.
Cezary Pazura mówi o wychowaniu trójki dzieci, wywiadówkach, europejskiej szkole i zdrowiu Edyty
- Na pewno otwartości, na pewno takiego innego zupełnie podejścia do rzeczywistości. Ja już to kilka razy wspominałem w niektórych rozmowach, ale u nas było tak w Niemczech wtedy, że się mówiło, wiesz, po imieniu do nauczycieli, a w Polsce, jak przyjechałem do szkoły, to trzeba było stanąć najpierw w kolejce przed drzwiami, potem wejść i zanim można było usiąść, wszyscy musieli powiedzieć "dzień-do-bry" - ujawnił.
Po powrocie do Polski wyraźnie odczuł kontrast między dwoma systemami edukacji. - Mnie się wydawały te takie struktury wojskowe czy jakieś takie reżimowe, wiesz, na pewno. Więc to były takie różnice dla mnie uderzające, które gdzieś dzisiaj się zacierają, natomiast jeszcze to odczuwam trochę - wyjaśnił.
Jakub Gierszał wspomina czasy szkolne
To nie pierwszy raz, gdy Jakub Gierszał opowiada o swoim życiu w Niemczech. W rozmowie z magazynem "Zwierciadło" przyznał, że trudno było mu przystosować się do zasad panujących w polskiej szkole. - Byłem w szoku, że przed lekcją dzieci muszą stać w dwuszeregu przed klasą. (...) Że przechodzimy z sali do sali, bo każdy nauczyciel ma swoją salę. W Niemczech wszystko było inaczej - to uczniowie mieli swoją klasę, do której przychodzili różni nauczyciele, uczniowie byli z nimi na "ty" i nie był to brak szacunku. Dyrektor był dla uczniów i nie trzeba było traktować go jak króla - mówił.
Aktor zdradził również, że przez pewien czas rozważał powrót do Niemiec, jednak ostatecznie zdecydował się zostać w Polsce. - Kiedy jestem w Hamburgu, czuję się dobrze, ale z drugiej strony - tu są moje korzenie, stąd pochodzą moi przodkowie - ujawnił.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.