"Pękło mu serce". Zapadł w śpiączkę po śmierci żony

17 marca mija 10 lat od śmierci Mariana Kociniaka. Po bolesnym rozstaniu aktor odnalazł szczęście u boku Grażyny Pilszczyńskiej, z którą spędził ponad pół wieku. Ich więź była tak silna, że nie potrafili bez siebie żyć. Artysta odszedł zaledwie miesiąc po ukochanej żonie.

Marian KociniakMarian Kociniak
Źródło zdjęć: © AKPA

Historia Mariana KociniakaGrażyny Pilszczyńskiej to poruszająca opowieść o uczuciu zrodzonym w najmniej oczekiwanym momencie i trwającym ponad pół wieku. Wszystko zaczęło się, gdy wybitny aktor próbował ułożyć sobie życie na nowo po bolesnym rozstaniu z Marią Wachowiak. To właśnie wtedy los postawił na jego drodze kobietę, która całkowicie odmieniła jego życie.

Omenaa Mensah o rocznicy ślubu, "konstytucji" z mężem i swoim przepisie na udany związek

Marian Kociniak i Grażyna Pilszczyńska byli razem ponad 50 lat

W 1961 roku, gdy aktor próbował dojść do siebie po miłosnym zawodzie, w studiu dubbingowym poznał Grażynę Pilszczyńską. Dwa lata młodsza montażystka była wówczas żoną operatora Andrzeja Gronau i mamą małego Piotrusia. Szczególnie zaimponował jej pewnego deszczowego wieczoru, gdy bez chwili wahania ruszył w ulewę, by zatrzymać dla niej taksówkę.

Aktor tak wspominał ten moment w rozmowie z Remigiuszem Grzelą:

- Do Teatru Polskiego przyjechał jakiś radziecki spektakl - spotkaliśmy się na nim. Kiedy wychodziliśmy, pamiętam, deszcz lał jak jasna cholera, miałem na sobie skromną marynarkę. Nie miałem parasola. Pobiegłem, żeby znaleźć Grażynce taksówkę.

Dwa lata później byli już małżeństwem. Zamieszkali na warszawskiej Saskiej Kępie, gdzie przez ponad pięć dekad tworzyli wspólny dom. Doczekali się córki Weroniki, a Kociniak z pełnym oddaniem wychowywał również syna Grażyny z jej poprzedniego związku. Aktor wielokrotnie podkreślał, że żona była dla niego kimś więcej niż partnerką.

- Ona jest moim najlepszym cenzorem. Mówi mi wprost, co sknociłem, a co zagrałem dobrze. Tyle przykrości jej w życiu sprawiłem... Sam się dziwię, że ona ze mną tyle wytrzymała - wyznał niegdyś artysta w rozmowie z serwisem Kultura Onet.
Grażyna Pliszczewska i Marian Kociniak
Marian Kociniak i Grażyna Pilszczyńska przez ponad pół wieku byli nierozłączni © KAPIF | mwegrzyn

Ich małżeństwo nie było wolne od kryzysów

Choć ich więź była wyjątkowo silna, wspólne życie nie zawsze przypominało sielankę. Intensywne życie towarzyskie aktora i jego skłonność do biesiadowania z czasem zaczęły kłaść się cieniem na domowym spokoju. W pewnym momencie Grażyna Pilszczyńska, nie widząc innego wyjścia, zdecydowała się na radykalny krok i wyjechała z dziećmi do Paryża.

Dla Mariana Kociniaka był to moment otrzeźwienia. Zrozumiał, że stoi na krawędzi utraty tego, co w jego życiu najcenniejsze. Podjął walkę o rodzinę, zmienił priorytety i udowodnił żonie, że potrafi wyciągnąć wnioski z błędów. Pilszczyńska wróciła, a ich związek po tym kryzysie stał się jeszcze trwalszy. Wspólnie stawiali czoła kolejnym wyzwaniom - od pożaru mieszkania, po postępujące problemy zdrowotne aktora w późniejszych latach.

Po śmierci żony Marian Kociniak stracił sens życia

Grażyna Pilszczyńska odeszła nagle 11 lutego 2016 roku. Dla Mariana Kociniaka świat w jednej chwili przestał istnieć. Cios był tak potężny, że aktor całkowicie odciął się od otoczenia - nie miał nawet siły pojawić się na pogrzebie ukochanej żony. Bliskim powtarzał tylko jedno zdanie: "Nie chcę już żyć".

Marian Kociniak zmarł zaledwie miesiąc po swojej żonie - 17 marca. Jego córka, Weronika Kociniak, w poruszającym wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" wspominała te dramatyczne chwile:

- Mama opiekowała się tatą, jej śmierć była dla nas szokiem. Powiedzenie o tym tacie było najtrudniejszą rzeczą, jaką zrobiłam w życiu. Gdy się dowiedział, płakał i krzyczał przez całą dobę. Kilka dni później zapadł w śpiączkę, z której już się nie obudził. Po prostu "pękło mu serce" - powiedziała.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.

Wybrane dla Ciebie
"Już nie przesadzajmy". Ksiądz jasno przed Wielkim Tygodniem
"Już nie przesadzajmy". Ksiądz jasno przed Wielkim Tygodniem
Tyle płacą za sprzątanie. Znamy stawki
Tyle płacą za sprzątanie. Znamy stawki
Kardiolożka wskazała dwa produkty. "Są moim głównym pożywieniem"
Kardiolożka wskazała dwa produkty. "Są moim głównym pożywieniem"
Zastąpi kultowe pelargonie? Nowy wiosenny hit balkonów
Zastąpi kultowe pelargonie? Nowy wiosenny hit balkonów
Zostawiasz otwarte drzwiczki po pieczeniu? Lepiej szybko przestań
Zostawiasz otwarte drzwiczki po pieczeniu? Lepiej szybko przestań
Przyjaciółka wspomina jej ostatnie miesiące. "Nie mogła się pogodzić"
Przyjaciółka wspomina jej ostatnie miesiące. "Nie mogła się pogodzić"
Mocny apel Olejnik. Opublikowała nagranie z piłkarzami
Mocny apel Olejnik. Opublikowała nagranie z piłkarzami
Horoskop dzienny na jutro - piątek 27 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - piątek 27 marca 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Chce się zdiagnozować. Zaapelował do psychiatrów i terapeutów
Chce się zdiagnozować. Zaapelował do psychiatrów i terapeutów
Włosi uwielbiają, Polacy unikają. Opóźnia procesy starzenia
Włosi uwielbiają, Polacy unikają. Opóźnia procesy starzenia
Wrzuć trzy kulki do spłuczki. "Wyżrą" cały kamień
Wrzuć trzy kulki do spłuczki. "Wyżrą" cały kamień
"Publiczne upokorzenie". Takie słyszała pytania od dziennikarzy
"Publiczne upokorzenie". Takie słyszała pytania od dziennikarzy
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀