Czerwona, żółta, zielona, słodka, gorzka lub ostra - papryka ma podstawową zaletę, dla naszego organizmu jest niezastąpionym źródłem witamin i wielu odżywczych składników. Od czasu, kiedy Krzysztof Kolumb przywiózł ją na Stary Kontynent, rozpoczęła triumfalny pochód przez kuchnie całej Europy. Nadszedł czas, żeby podbiła nasze serca, podniebienia i stała się ważnym składnikiem diety.
Podobno to papryce zawdzięcza swą nazwę – witamina P, która jest niezastąpionym lekiem na wzmocnienie naczyń krwionośnych. Zawarta w papryce rutyna ułatwia przyswajanie i nasila działanie witaminy C. Pod względem ilości występowania tej witaminy papryka znajduje się w czołówce warzyw.
Słodko-gorzka
Czerwone, żółte i zielone papryki mają dużą zawartość cynku i witaminy C i dlatego zalecane są osobom cierpiącym na anemię, nadciśnienie a także przy ogólnym zmęczeniu organizmu. W świeżej papryce jest 5 razy więcej witaminy C niż w cytrynie a jej ilość jest w stanie zaspokoić dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na kwas askorbinowy, który jest naturalnym przeciwutleniaczem. Dodatkowo, żółta papryka zajmuje pierwsze miejsce w diecie osób długowiecznych. Ze względu na niską zawartość kalorii (papryka zielona 15 kcal w 100 gramach, papryka czerwona 32 kcal ) i doskonałe walory smakowe, papryka powinna być bombą witaminową naszej diety i bogatym źródłem wapnia, żelaza, fosforu i potasu. Warto pamiętać, że najwartościowsza do spożycia jest papryka surowa.
Ostra, czyli Chili
Ostra, paląca papryka od najdawniejszych czasów stosowana była jako środek na słabości i niemoc. Czerwona i brązowa w zasadzie pomaga na wszystko, bo przecież: stymuluje trawienie, ma działanie przeciwbakteryjne, jest środkiem rozgrzewającym, łagodzi ból, uaktywnia funkcjonowanie ośrodka radości, czyli poprawia nastrój. Rodzimi Amerykanie od 9 tysięcy lat stosowali tę paprykę, jako jedzenie, jak również, jako lek w medycynie tradycyjnej.
Pikantny smak chili powstaje z powodu jej składnika -alkaloidu zwanego kapsaicyną. Dzięki niemu chili smakuje ostro i działa rozgrzewająco.
Lekarze dowiedli też, że kapsaicyna działa podobnie jak witamina A, C czy E, tj. unieszkodliwia cząsteczki uszkadzające komórki, które podejrzewa się o przyczynianie do powstawanie chorób serca. Z testów laboratoryjnych wynika, iż alkaloid ten uniemożliwia substancjom toksycznym mutację komórek, powodującą raka. Ustalono też, że chili może złagodzić ból wywołany przez artretyzm, gonty – półpasiec, opryszczki, łuszczycę oraz inne bolesne skórne problemy. Jednak z chili należy uważać ponieważ nie jest ona zalecana dla osób, które maja problemy z żołądkiem.
Dieta z papryką
Brytyjscy naukowcy dowiedli, że chili przyspiesza proces przemiany materii i może przyczyniać się do spalania większej ilości kalorii. To dlatego, że kapsaicyna w chili należy do substancji tzw. thermogenic, które pozwalają spalić nadmiar jedzenia, szczególnie, kiedy zjadasz tłusty posiłek. Z tego powodu, różne suplementy na stratę wagi, często zawierają kapsaicynę a sama papryka jest składnikiem wielu diet odchudzających, począwszy od diety zimowej a skończywszy na diecie South Beach, czyli diecie plaż południowych. Papryka występuje najczęściej w roli dodatku do dań głównych. Warto spróbować jednak potraw, w których to warzywo odgrywa rolę pierwszoplanową. Poniżej, wypróbowany już, przepis na jedno z nich(potrawa po prostu pycha!).
Paprykowy chłodnik
4 strąki czerwonej papryki
2 pomidory
cebula
2 łyżki oliwy
0,5l bulionu warzywnego
sól, pieprz
Miąższ papryki kroimy w kostkę. Siekamy cebulę i na złoty kolor smażymy ją na oliwie. 2 łyżki papryki odkładamy do dekoracji a resztę dodajemy do cebuli wraz z pokrojonymi, obranymi pomidorami. Wszystko przesmażamy i zalewamy bulionem. Gotujemy ok.15 min. Po ostudzeniu miksujemy i doprawiamy solą i pieprzem. Schłodzoną w lodówce zupę podajemy w miseczkach, posypaną drobno pokrojoną papryką.