Odwiedziliśmy lokal Sandry Kubickiej na kilka dni przed zamknięciem. Oto co zastaliśmy
Warszawska branża gastronomiczna rządzi się twardymi prawami, ale w przypadku lokalu Sandry Kubickiej nie tylko ekonomia odegrała kluczową rolę. Celebrytka wydała emocjonalne oświadczenie, w którym przyznała wprost: - Hejterzy wygrali.
- Nie chcę już walczyć, nie jest nam łatwo na naszej ulicy z konkurencją. Już nie chodzi o ilość klientów, ale o to, co się dzieje troszeczkę za kulisami. Ja już jestem zmęczona przepychankami. Zależy mi na spokojnym życiu. Żeby do takiego spokoju w pełni dojść, muszę odpuścić tutaj, na tym miejscu. Mam nadzieję, że zrozumiecie - tłumaczyła swoją decyzję.
Zamknięcie stacjonarnej matcharni w Warszawie nie oznacza, że Kubicka rezygnuje ze sprzedaży popularnego napoju. Wpadła na pomysł, aby oferować go klientom w food trackach. Dzięki temu będzie mogła odwiedzać różne miasta w Polsce.
Postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądają ostatnie dni Sandra's Matcha, zanim zniknie z mapy Warszawy. Obejrzyj nasz materiał wideo.