Pamiętacie Anię z "Daleko od szosy"? Tak potoczyły się losy Ireny Szewczyk
Irena Szewczyk urodziła się 5 grudnia 1947 roku. Aktorka, która dała się poznać jako Ania z serialu "Daleko od szosy", zrezygnowała z kariery filmowej i telewizyjnej. Oto czym się zajęła.
Aktorka zdobyła sławę przede wszystkim dzięki "Daleko od szosy", jednemu z najpopularniejszych seriali z okresu PRL. Produkcja opowiadała o losach Leszka Góreckiego, młodego mężczyzny, który chce wyrwać się ze swojej rodzinnej wioski i zdobyć edukację oraz zawód. Góreckiego zagrał Krzysztof Stroiński. Irena Szewczyk wcieliła się w rolę Anki Popławskiej, ukochanej głównego bohatera.
- Cieszyłam się, że to serial - mówiła w jednym z wywiadów. - Wszystko wydarzyło się w ciągu zaledwie kilku miesięcy, od stycznia do lipca. Bywały takie chwile na planie, że jednego dnia grałam maturzystkę i... matkę. Trzeba było się szybko przeistaczać. Najbardziej bałam się trzeciego odcinka. Był to bowiem moment, w którym zaczynałam konkurować z Bronką, a do niej widzowie się przyzwyczaili...
Kiedyś działał tu słynny ośrodek z czasów PRL. Oto, co zostało z kultowego klubu
Po emisji serialu aktorce przepowiadano wielką karierę. Zagrała ona w kilkunastu serialach, filmach i spektaklach telewizyjnych, jednak o żadnej roli nie było już tak głośno. Przez jakiś czas była też związana z Teatrem Dramatycznym i z Teatrem Komedia w Warszawie oraz Teatrem Nowym w Łodzi. Ostatecznie Szewczyk, która zaczęła studiować pedagogikę, postawiła na pracę naukową na Uniwersytecie Łódzkim, gdzie zdobyła tytuł profesorki. Z aktorstwem pożegnała się już w 1994 roku.
Irena Szewczyk chroni swoją prywatność
Była gwiazda telewizji unika mediów i starannie chroni swojej prywatności. Trudno szukać w sieci jej aktualnych zdjęć. Jak pisze Telemagazyn, ostatnie pochodzi z 2011 roku, z Rady Wydziału Nauk o Wychowaniu w Uniwersytecie Łódzkim.
"Jestem po ciężkim i rozległym zawale"
Głośniej o aktorce zrobiło się w grudniu 2024 roku. Jak donosił "Fakt", na facebookowej grupie poświęconej serialowi "Daleko od szosy", Irena Szewczyk wyznała, że z powodu poważnych problemów zdrowotnych – ciężkiego zawału serca z powikłaniami – nie mogła być obecna na spotkaniu z fanami.
"Szanowni Państwo, bardzo ucieszyła mnie inicjatywa Ławeczki dla pana Henryka Czarneckiego, organizowanej przez Pana i Zespół Szkół Samochodowych im. prof. Jerzego Wernera. Jest mi niezmiernie przykro, że nie mogę uczestniczyć w tej uroczystości, decydują o tym względy zdrowotne. Jestem po ciężkim i rozległym zawale z powikłaniami" – napisała aktorka.
Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!