Zamiast hotelu wybrała mieszkanie znajomej. Mówi, co ją zaskoczyło
Zamiast hotelu – cudze mieszkanie. Zamiast rezerwacji – telefon do dawnej przyjaciółki. Kiedyś wydawało mi się, że spanie u znajomych to półśrodek. Dziś wiem, że wymiana mieszkań daje coś, czego nie kupisz – prawdziwy wgląd w czyjeś życie i całkiem nowe spojrzenie na własne. Ta decyzja okazała się najlepszą podróżniczą przygodą ostatnich lat. Nie tylko dla mnie.