Pokazała śniadanie. Szpital odpowiedział: "Niech się po prostu zamkną"
Na jednej z grup pojawiło się zdjęcie rzekomego śniadania, jakie otrzymała pacjentka oddziału położniczo-ginekologicznego w Sandomierzu. Władze placówki nie wytrzymały. Na oficjalnym facebookowym profilu szpitala zamieszczono post, który wywołał jeszcze większe emocje.
W tym artykule:
Kromka chleba, masło i parówka - tak miało wyglądać jedno ze śniadań w sandomierskim szpitalu na oddziale położniczo-ginekologicznym. Zdjęcie, które wrzuciła rzekoma pacjentka placówki na jedną z facebookowych grup, szybko poniosło się po sieci. Fotografia dotarła również do samego szpitala, który postanowił odnieść się do zamieszczonego zdjęcia, zarzucając jego autorce kłamstwo. Swój "odwet" szpital wyraził w mocnych słowach.
Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej. "To kadłubek"
"Przedstawiona treść oraz zdjęcie są nieprawdziwe"
Zdjęcie ubogiego śniadania, jakie miała dostać rzekoma pacjentka szpitala, wywołało ogromną burzę w komentarzach pod wpisem. "Dyrektor szpitala niech tak się odżywia", "Więźniowie lepiej jedzą", "Wstydziłbym się po prostu komuś takie coś podać" - to tylko część z komentarzy, które pojawiły się na internetowej grupie.
W oświadczeniu szpitala na samym początku znajdziemy informację, że "przedstawiona treść oraz zdjęcie są nieprawdziwe i mogą wprowadzać opinię publiczną w błąd".
"Sandomierska lecznica zapewnia pacjentom żywienie zgodne z obowiązującymi normami żywieniowymi oraz zaleceniami dietetycznymi, dostosowane do stanu zdrowia, wieku i indywidualnych potrzeb pacjentów. Jadłospisy opracowywane są przez wykwalifikowany personel, w tym dietetyków, a jakość posiłków podlega stałej kontroli. Nasz Szpital zawsze uczestniczył w programach żywieniowych dla pacjentów – 'Dieta dla mamy' oraz 'Dobry posiłek w Szpitalu' i dalej będzie kontynuował takie działania" - przeczytamy w dalszej części wpisu.
W kolejnych słowach szpital odniósł się do fałszywych zgłoszeń oraz pojedynczych subiektywnych opinii, które "nie mogą stanowić podstawy do formułowania uogólnionych ocen dotyczących np. jakości żywienia w całej placówce". Jak zaznaczono, placówka od lat prowadzi ankiety wśród pacjentów, sprawdzając w ten sposób ich satysfakcję, również z jakości szpitalnych posiłków.
"Kłamią i to w dodatku bardzo nieudolnie"
Uwagę zwraca jednak to, co znalazło się na samym końcu oświadczenia. Zabrakło bowiem dyplomacji.
"Prosimy o rzetelne przedstawianie informacji oraz uwzględnianie pełnego kontekstu funkcjonowania placówki. Ci którzy nie mogą się pogodzić z tym, że nasz Oddział Ginekologiczno-Położniczy bardzo dynamicznie się rozwija niech się po prostu zamkną, a nie kłamią i to w dodatku bardzo nieudolnie, tak jak wszystko robili i robią nieudolnie" - przeczytamy.
Szpital zaznaczył, że diety i jadłospisy dla pacjentów są dostępne za stronie internetowej szpitala. We wpisie pojawiły się również "zdjęcia faktycznie serwowanych posiłków".
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.