Urodził się w Polsce. Jego nazwisko pada w aktach aż 665 razy
Henry Jarecki to postać, która budzi wiele pytań. Urodzony w Szczecinie, nowojorski psychiatra jeszcze przed ujawnieniem akt Epsteina miał poważne problemy z oskarżeniami. W dokumentach jego nazwisko pada aż 665 razy.
W tym artykule:
Wiele osób, które znalazły się w aktach Jeffreya Epsteina, nigdy nawet nie poznały skazanego finansisty. Sprawa dotycząca Henry'ego Jareckiego zawiera bardzo konkretne powiązania - nazwisko mężczyzny padło w dokumentach aż 665 razy. Zanim je jednak ujawniono, w czerwcu 2024 roku Henry Jarecki został pozwany przez kobietę, która podawała się za ofiarę Epsteina. Pozew wycofała w 2025 roku.
Syn królowej Elżbiety aresztowany. Pozbawiono go tytułu królewskiego
Twierdziła, że ją zgwałcił. Potem dobrowolnie wycofała pozew
Modelka posługująca się pseudonimem "Jane Doe 11" - używanym, aby ukryć prawdziwą tożsamość, w złożonym pozwie cywilnym twierdziła, że Henry Jarecki ją zgwałcił. Miał też brać udział w handlu kobietami w celach majątkowych korzyści.
Według "Jane Doe 11", w ręce Jareckiego skierował ją sam Jeffrey Epstein, aby mogła podjąć się leczenia psychiatrycznego. Jak podano w pozwie, psychiatra wykorzystywał ją seksualnie. Miała nie być jednak jego jedyną ofiarą - przez to, że kobiety były pod kontrolą Epsteina, psychiatra czuł się bezkarnie.
"Chociaż Jarecki był starszy, jego pragnienia seksualne określiłabym częstymi i zdeprawowanymi" - przekazała kobieta.
Modelka twierdziła też, że Jarecki pokazywał jej "pigułki testosteronu" - psychiatra utrzymywał, że pomagają mu w utrzymaniu popędu seksualnego na poziomie młodego mężczyzny.
"Gdy Jane Doe 11 zaczęła wykazywać więcej oznak depresji i stresu, on zwiększył tortury i kontrolę nad nią" - zaznaczono w pozwie, cytowanym przez kobieta.onet.pl.
Obrończyni Jareckiego odrzuciła wszystkie stawiane mu zarzuty, które - jej zdaniem, miał być "całkowicie fałszywe i bezpodstawne". "Jane Doe 11", która wcześniej określała się "współczesną niewolnicą seksualną", wycofała dobrowolnie pozew cywilny w 2025 roku. O wszystkim informowała wówczas Agencja Reutera.
Kim jest Henry Jarecki?
Co wiadomo o psychiatrze? Henry Jarecki przyszedł na świat w Szczecinie w 1933 roku. Później wraz z rodzicami uciekł przed nazistami - najpierw do Wielkiej Brytanii, potem do Stanów Zjednoczonych.
Studia skończył na uniwersytecie w niemieckim Heidelbergu. Karierę psychiatry rozpoczął jednak w USA. Po zdobyciu wykształcenia, jako ceniony specjalista prowadził wykłady na Yale Medical School, równolegle prowadząc prywatny gabinet, a także pracując w Yale-New Haven Hospital. Na wspomnianej uczelni zyskał tytuł profesora nadzwyczajnego. Jest również autorem wielu publikacji.
W pewnym momencie Jarecki zainwestował w innowacyjny program informacyjno-biletowy, którego współautorem jest jego syn, Andrew. Żoną Henry'ego jest Gloria Jarecka, która była niegdyś krytyczką filmową magazynu "Time". Małżeństwo doczekało się czterech synów. Jeden z nich, Nicholas, został reżyserem. To właśnie on nawiązał kontakty z Jeffreyem Epsteinem.
Pieniądze po znajomości
Nicholas Jarecki wymieniał wiadomości ze skazanym finansistą, gdy ten znajdował się w więzieniu za nakłanianie osoby nieletniej do prostytucji. Wśród wiadomości wysłanych już po wyjściu Epsteina, miała się znaleźć następująca: "Jak, gdzie i kiedy świętujemy? Powiedz słowo, a pojawię się tego samego dnia. Witaj w domu, ty szalony kocurze".
Nicholas chciał, aby Epstein wsparł go przy produkcji filmu "Arbitraż". Prosił go o 2,5 mln dolarów, ale ten mu odmówił. Potem w 2011 roku finansista gratulował Jareckiemu, gdyż film okazał się sukcesem. Reżyser odpisał: "Wciąż uważam, że zachowałeś się jak palant w całej tej sprawie. Ale przesyłam pozdrowienia" - cytuje kobieta.onet.pl. Po tej wiadomości kontakt pomiędzy Jeffreyem Epsteinem a synem psychiatry się urywa.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.