Mija rok od jego śmierci. Brudny trumnę zbudował sobie sam
Stanisław Brudny, był nie tylko wybitnym aktorem, ale również człowiekiem, który do ostatnich dni miał wszystko zorganizowane. Artysta zadbał nawet o swoją trumnę. W pierwszą rocznicę jego śmierci przypominamy tę zaskakującą historię.
W tym artykule:
Stanisław Brudny zmarł 13 stycznia 2025 r. w wieku 94 lat. Aktor nie bez powodu uznawany był za legendę polskiego teatru i dubbingu. Jego kariera trwała bowiem ponad siedem dekad. W pamięci widzów pozostaje dzięki rolom w filmach takich jak "Znachor" czy "Katyń". Jego niepowtarzalny głos można było z kolei usłyszeć w wielu animacjach dla dzieci, np. "Gumisiach" oraz "Smerfach".
Aktor na co dzień związany był z Teatrem Studio w Warszawie, a jego praca na scenie cieszyła się niezmiennym uznaniem. Niemal do samego końca pozostawał aktywny zawodowo, co czyniło go wzorem dla młodszych kolegów z branży. Ostatni raz wystąpił w spektaklu "Berlin Alexanderplatz" zaledwie tydzień przed śmiercią.
Sensacyjne odkrycie na Wawelu. To na 99 proc. grób króla Jana Olbrachta
Zadbał o własny pochówek
Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów życia Stanisława Brudnego była jego decyzja o przygotowaniu własnej trumny z drzew rosnących na rodzinnym podwórku. "Kiedy się urodziłem, brat mojej matki, który był wojskowym, zasadził za domem cztery jesiony. Rosły ze mną. Wyrosły olbrzymie. Kilka lat temu przez Pilzno przeszła nawałnica, która narobiła wiele szkód. Mimo to jesiony nie zostały naruszone, jednak w mieście została atmosfera strachu, że to się może powtórzyć i namówiono moją siostrę, aby jesiony ścięła. Uległa. Kiedy mnie zawiadomiła, powiedziałem, że czuję, jakby mi nogę albo rękę odjęła" - zdradził aktor w książce "To, co najważniejsze" autorstwa Remigiusza Grzeli. To właśnie wtedy postanowił on, że drewno to będzie towarzyszyło mu również w ostatniej drodze.
Jeszcze za życia aktor zadbał o każdy szczegół swojego pochówku, wybierając rzemieślników do wykonania uchwytów i zdobień trumny, którą następnie przechowywał w zakładzie stolarskim. Podziw dla pomysłu i uporu aktora wyraził m.in. Marcin Bosak. "Mam nadzieję, że pochowają Cię tak jak chciałeś" - napisał po śmierci Brudnego jego kolega z branży.
Tam został pochowany
Stanisław Brudny został pochowany obok swojej żony na cmentarzu w Pilźnie, spełniajać przy tym samym swoje marzenie o spoczywaniu w rodzinnym mieście. Jego ceremonia pogrzebowa, zgodnie z życzeniem, miała miejsce w miejscowym kościele św. Jana Chrzciciela.
Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.