Odpowiedź na plakaty z rozszarpanymi płodami. Dziewczyny z Krakowa wzięły sprawy w swoje ręce
Banery z rozszarpanymi płodami można oglądać na ulicach wielu polskich miast. Działacze pro-life nie odpuścili sobie nawet finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na który przybywały całe rodziny z dziećmi. Ich upór w "uświadamianiu" od najmłodszych lat budzi sprzeciw wielu - zwłaszcza młodych mam i ojców mijających te ogromne fotografie ze swoimi maluchami. Ostatnio równie głośno zrobiło się o billboardzie mającym informować przechodniów, że "aborcja=rak". Grupa krakowskich dziewczyn już nie mogła tego znieść. Postanowiły działać.