Roksana Węgiel wystąpiła na "Sylwestrze z Dwójką". Tak mówi o swoich wymaganiach
Sylwester bez występowania nie jest dla niej prawdziwym świętem. - Nie jestem też taką mega imprezowiczką, żeby tutaj żałować jakiegoś melanżu - wyznaje. Czy ma specjalne wymagania przed wyjściem na scenę?
Sylwester dla wielu oznacza domówkę, fajerwerki i kieliszek szampana o północy. Dla Roksany Węgiel to jednak przede wszystkim scena, światła i kontakt z publicznością. Artystka po raz kolejny zakończyła rok koncertem, a w rozmowie z Plejadą opowiedziała, dlaczego taka forma świętowania jest jej najbliższa i bez czego nie wyobraża sobie występu.
Sylwester na scenie to dla niej nie praca
Roksana Węgiel była jedną z gwiazd "Sylwestra z Dwójką", emitowanego przez TVP. Podczas wydarzenia wykonała swój przebój "Błękit", który – jak sama przyznaje – był jednym z jej największych sukcesów w 2025 roku. Występ spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem widzów i po raz kolejny potwierdził jej silną pozycję na polskiej scenie muzycznej.
Opowiada, jak wygląda sylwester w Tajlandii. "W wielu miejscach na świecie taka zabawa na pewno nie byłaby możliwa"
Jak przyznaje, granie koncertów jest dla niej naturalnym wyborem i źródłem radości. - Nie postrzegam absolutnie tego, co robię jako pracę, bo jest to moja największa pasja. Raz spędziłam sylwestra w dresach na luzie i zrozumiałam, że po prostu ja muszę grać - mówi w rozmowie z Plejadą.
"To był ciężki rok, scena daje mi siłę"
Artystka nie ukrywa, że minione miesiące były dla niej wymagające. Tym bardziej docenia momenty, w których może wyjść na scenę i skupić się na muzyce. - To był w ogóle też ciężki rok, więc jak jestem na scenie, to czuję po prostu, że jestem na swoim miejscu - wyznaje.
Roksana dodaje, że sylwestrowe koncerty są dla niej czymś naturalnym już od wielu lat. - Przyzwyczaiłam się do grania sylwestrów (...) od 13. roku życia, bo to było po Eurowizji, (...) więc to już jest któryś rok z rzędu i bardzo to lubię - tłumaczy.
- Ja też bardzo dobrze bawię się tutaj. Wiadomo, że trzeba się przygotować, są pewne wyrzeczenia, ale ja nie jestem też taką mega imprezowiczką, żeby tutaj żałować jakiegoś melanżu, bo naprawdę się super bawię i najlepiej czuję się na scenie - stwierdza.
Roksana Węgiel zdradziła również, czego absolutnie nie może zabraknąć w jej garderobie przed występem. Okazuje się, że lista jest wyjątkowo krótka. - Woda niegazowana i w sumie tyle - mówi wprost.
Źródło: Plejada
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.