ycipk-3qe8uw
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.
seksizm

Seksistowskie obelgi karane mandatami

Władze Brukseli rozpoczęły walkę z obelgami czy wulgaryzmami, najczęściej
na tle seksistowskim, na jakie coraz częściej skarżą się kobiety w tym mieście. Od września osobom
wypowiadającym się niecenzuralnie grozi mandat w wysokości od 75 do 250 euro.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Seksistowskie obelgi karane mandatami
(SXC.hu)
ycipk-3qe8uw

Władze Brukseli rozpoczęły walkę z obelgami czy wulgaryzmami, najczęściej na tle seksistowskim, na jakie coraz częściej skarżą się kobiety w tym mieście. Od września osobom wypowiadającym się niecenzuralnie grozi mandat w wysokości od 75 do 250 euro. Dziennik "Le Soir" pisze, że jest to reakcja na głośny film dokumentalny "Kobieta ulicy" (Femme de la rue), jaki w lipcu uwidocznił problem wulgarnych zachowań na ulicach Brukseli.

"Ty zdziro", "dziwko", "maleńka" - to tylko niektóre określenia, jakie mężczyźni wykrzykują do kobiet w filmie nagranym ukrytą kamerą przez Sofię Peeters.

Kobiety skarżą się, że słyszą takie zaczepki czasem pięć razy dziennie, a w niektórych przypadkach słowna agresja idzie jeszcze dalej.

ycipk-3qe8uw

Film poruszył opinię publiczną i klasę polityczną. Od 1 września miasto Bruksela wprowadziło rozporządzenie zakazujące obelżywych słów na ulicy. Przewiduje ono, że ofiary ulicznych obelg mogą zgłosić skargę, a sprawcom grozi kara finansowa w wysokości od 75 do 250 euro, w zależności od wagi wykroczenia.

Karę łatwiej nałożyć, jeśli w pobliżu jest policjant. Jeśli nie, rozporządzenie nakazuje przeprowadzenie śledztwa "z wykorzystaniem wszystkich możliwych środków takich jak zeznania świadków czy kamery monitoringu" - wyjaśnia na łamach "Le Soir" burmistrz Brukseli Freddy Thielemans.

Niektóre organizacje pozarządowe zajmujące się sprawami kobiet są jednak sceptyczne, wskazując, że do wykorzenienia słownej agresji nie wystarczą mandaty, a walka z wulgaryzmami oraz seksizmem powinna przede wszystkim odbywać się poprzez edukację i prewencję.

(PAP/ma)

POLECAMY:

* Seksizm i rasizm lubią występować w tandemie*

* Pozytywny egoizm jest siłą kobiety!*

* Co pokazują nagie feministki z organizacji Femen?*

Świadome swych praw, kipiące seksualnością

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-3qe8uw