To jego trzecia żona. Ulżyło mu, gdy dowiedział się, ile ma lat
Czterokrotny mistrz olimpijski, Robert Korzeniowski, opowiedział o relacji ze swoją trzecią żoną, Justyną Sobalą. Okazuje się, że sport łączy ich równie mocno jak uczucie.
W tym artykule:
Robert Korzeniowski trzykrotnie wchodził w związek małżeński. Jego obecna żona, Justyna Sobala, została jego partnerką w 2019 roku. W rozmowie z "Vivą!" stwierdziła z przymrużeniem oka: - Bycie trzecią żoną teoretycznie może być ryzykowne. Ale z drugiej strony... kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
Tak rodziły się legendy. Gwiazdy sportu opowiadają o swoich początkach
"Miłość do sportu łączy nas podwójnie"
Korzeniowski w rozmowie z Plejadą podkreślił, że choć sport jest jego wielką pasją, nie można go porównywać do miłości do żony. – (Miłość do żony i do sportu) to jest w ogóle nieporównywalne. Nie wiem, czy moja żona by była w stanie zrozumieć, że porównywałbym sport do niej. My, nie chcąc rozstrzygać tego dylematu, razem uprawiamy sport i to nas bardzo łączy – stwierdził. Wspólna aktywność, bieganie, czy prowadzenie klubu sportowego, stały się fundamentem ich relacji i sposobem spędzania czasu, który umacnia małżeństwo.
– Ona chodzi, biega, teraz chce być nauczycielką jogi, szkoli się w tym kierunku. Może joga to nie do końca sport, ale jest to jakaś aktywność. Jesteśmy bardzo sportową rodziną, prowadzimy klub sportowy i myślę, że miłość do sportu łączy nas podwójnie – dodał.
"To tylko sześć lat"
Robert Korzeniowski trzykrotnie stawał na ślubnym kobiercu. Z obecną żoną, Justyną Sobalą, ożenił się w 2019 roku. Różnica wieku między nimi wynosi sześć lat, choć w mediach pojawiały się informacje o 16 latach, które dementowali.
- To tylko sześć lat, choć zdarza się, że w mediach jest napisane, że 16 - tłumaczyła Sobala w wywiadzie dla "Vivy!". - Justynka młodo wygląda. Aż sam się na początku przestraszyłem, że zaczyna mi się podobać kobieta, która może mieć, o Boże!, trzydzieści kilka lat - dodał Korzeniowski w tej samej rozmowie.
- Ulżyło ci, gdy okazało się, że mam ponad 40. Pewnie się bałeś, że pisano by o tobie, że pięćdziesiątka na karku i zgłupiałeś - podsumowała żartobliwie jego żona.
Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.